Dzis bylam na spacerze z Frankiem. On niby jest taki chudy i malo je, ale ma bardzo duzo sily. Franus wszedzie zbiera kamienie i stanelismy przy takim jednym plocie. Z domu wyszla pani Irlandka, zamienilam ze mna kilka grzecznosciowych zdan.....wiec powiedzialam jej, ze ma bardzo piekne hortensje w ogrodzie....a ta pani poszla i urwala dla mnie wielki pek
...dzis mija 5 lat od mastektomii:) BARDZO sie ciesze !!!
