niedziela, 27 lutego 2011

Gotowany kot???

Moje zdrowie(?) zaskakuje mnie co raz bardziej niespodziewanymi zwrotami akcji...zaluje, ze w momencie gdy GP przedstawial mi w piatek wyniki moich testow krwi, ktos nie zrobil mi zdjecia...mialam wielkie oczy, otwarta buzie i malo grzecznie powiedzilam... what ???........badaja mnie na jedno a wychodzi cos nowego - nowa choroba do kolekcji...czy ja biore udzial w jakims dziwnym reality show ???:)...jesli tak, to poprosze o ostatni odcinek!

W Ire wszedzie prawie kwitna juz zonkile, wiosna. W Ire mamy wiosne to pewne, ale nie wiem jaka pora roku, czy szczegolne jakies swieto wypada dzis w Nigerii???....pytam o to, poniewaz nasi egzotyczni sasiedzi nocami gotuja "odswietne" potrawy...........ktore tak brzydko pachna...NIE..........smierdza tak potwornie, ze wrecz jest nam niedobrze!!!
...wlasnie siedze z mokra glowa po wieczornym prysznicu, w pidzamie a wszystkie okna i drzwi mamy pootwierane...wietrzymy...mamy nadzieje, ze zanim nabawimy sie przeziebienia ten potworny smrod odleci w sina dal!
...tak mi jakos przyszlo do glowy, ze moze to jest gotowany kot???...duzo sie ich tu wloczy po okolicy, poniewza zadne znane mi miesiwo nie wydziela takiej woni podczas obrobki termicznej jak to wlasnie przyrzadzane przez naszych sasiadow.
....ooooo la Boga, a ja sie dzis zapisalam na FB do akcji protestacyjnej przeciwko otwieraniu w Warszawie restauracji w ktorej podawano by danie z naszych rodzimych Azorkow i Mruczkow......a kto ochroni "niebo nad Cloyne?"??

foto by R

...wietrzenie o 23.00 w nocy jak na zlaczonym obrazku...w oddali widac nawet otwarte drzwi wejsciowe...ruch powietrza minimalny...oni nadal gotuja :( a ja jestem osoba wybitnie wrazliwa na brzydkie zapachy :(

czwartek, 17 lutego 2011

Okno

Problemow ciag dalszy........lekarstwo, ktore jest lagodne nawet dla noworodkow, nie jest lagodne dla mnie:).......1/5 dawki, ktora zwykle biora dorosli spowodowala totalny rozstroj.
Moj lekarz pierwszego kontaktu mowi, ze ja sama to mu dostarczam "atrakcji" za pol parafii:)..........wiec kolejne pobrania krwi, bo nie wiedziec czemu nie mozna z tej samej probki sprawdzic czy mam antyciala i jaki jest ich poziom.............najpierw sprawdza sie czy jestem chora a pozniej jak bardzo jestem odporna :)
Mam podkrazone oczy i poklute rece...wyglada jak narkoman :)
......po 2 tyg dochodzenie do siebie jestem niestety w punkcie wyjscia...czyli slaba totalnie.
Nie sprzatam, jak cos lezy to kopne noga i ide dalej:)
Okien nie bede myla chyba do Swiat.............. wczoraj jakis maly ptaszek nie wyhamowal na zakrecie i przywalil glowka w nasze okno balkonowe:)...odczytuje to jako znak z Nieba, ze nasze szyby sa nadal w miare przezroczyste :)
foto by R

niedziela, 13 lutego 2011

Wiosna

...wszystko sie podnosi i ozywa...
....ja tez :)


...posadzone jesienia kwiatki puszczaja nowe pedy
..............i moje holenderskie tulipany.....
....tez juz widac :)
...ciepelko, slonce....czuc powiew nowej pory roku :)
........bedzie DOBRZE!!!!!!!!!!!
foto by L

wtorek, 8 lutego 2011

Podsumowanie miesiaca

Styczen juz za nami...na szczescie...teraz musi byc lepiej.
Podsumowanie pierwszego miesiaca AD 2011 wypada raczej blado..........
Zaliczylismy:
-2 wizyty na pogotowiu wieczorem
-2 raz usg
-4 badania krwi
-3 nowe oddzialy w szpitalu....jak patrze na wykaz oddzialow wielkiego kompleksu szpitalanego na Wiltonie, to niestety wiekszosc oddzalow juz zaliczona:(
Leze i dochodze do siebie.....jestem slaba jak szczaw na wiosne, nie moge nic robic, cienko wygladam..........mam odpoczywac.
To sie wszystko musi kiedys wyklarowac i poukladaja sie te klocki........i wszystko zacznie pasowac jedno do drugiego.
foto by R

...a oto stosowna wizualizaca:) "poukladanych" klockow :)