wtorek, 28 lipca 2009

Jestem:)

...w sobote wrocilam z dalekiej "podrozy":)...ze szpitala.
Dochodze mozolnie do siebie. Na razie jest tak, ze 2 kroki do przodu a 3 do tylu:)...ale licze na to, ze z dnia na dzien bedzie coraz lepiej.
Zaczynalam pisanie tego bloga kilka miesiecy temu, wiosna...nie mialam pojecia jak duzo moze sie zmienic i jak duzo mozna przezyc! (cale szczescie ze przezylam :) przez niespelna pol roku...a ile jeszcze przede mna???

5 komentarzy:

  1. Rozunia, no to witamy w domu!!! Zbieraj sily, kochana. I pisz. I.

    OdpowiedzUsuń
  2. Roza trzymaj się. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Grunt, że jesteś już w domu. Z każdym dniem będzie lepiej, musi tak być i już... :-)
    Pzdr
    Kasia & Maciej & Misiek

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu! Byłam myślami z Tobą, pozdrawiam , czekam na Twoje "listy" , ALA

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozuniu! Najważniejsze, że wszystko w porzadku! Tera głowa do góry i jedziemy dalej przez życie!
    Tomek
    Paula
    Dusia
    Tolek

    OdpowiedzUsuń
  5. :):):)
    anna.osiem

    OdpowiedzUsuń