sobota, 22 sierpnia 2009

Zyskalam zaufanie spoleczne!

L wlasnie wrocil ze spceru i kolejnego lowienia ciekwych ujec fotograficznych naszej okolicy. Ja nadal nie nadaje sie na bieganie z aparatem szczegolnie, gdy trzeba wejsc pod jakomkolwiek najmniejsza nawet gorke, przytrzymac sie reka poreczy, albo wdrapac sie na maly klifek...wiec zostalam w domu...pogoda tez nie nastraja do wychodzenia.
Na spacerze, w malutkiej wiosce nad brzegiem oceanu, 5 km od naszego Cloyne L spotkal nieznajomego Irlanczyka i wymienil z nim kilak kurtuazyjnych zdan jak to tutaj - szcegolnie na wsi- jest w zwyczaju. Irlandczycy maja ciekawe podejscie do zycia a co za tym idzie do np swiatowego kryzysu. Gdy caly swiat szaleje, nowojorska gielda targaja rekordowe spadki, cale Narody popadaja w depresje, swiatu grozi jesienna epidemia swinskiej grypy ow spokojny obywatwl Republiki Irlandi z godnym podziwu filozoficznym zadumaniem tlumaczyl dzis L, ze teraz jest po prostu gorszy rok, no moze dwa i nie ma co wlosow z glowy rwac, bo to taka naturalna kolej rzeczy...sa spadki...znaczy sie beda wzrosty...trzeba poczekac :)

Przypuszczam, ze dokladnie na tej samej filozofii jest oparta strategia dzialalnosci glownego irlandzkiego banku AIB, ktorego to klientka mam zaszczyt byc od konca kwietnia 2005 roku kiedy to zawitalam na Zielonej Wyspie. Do zeszlego tygodnia bylam tez posiadaczka tylko karty platniczej tego Banku, ktora to AIB w swej dobroci nagle i bez moich prosb wymienil mi na karte debetowa...widac uznali, ze pobieranie przeze mnie od prawie roku najpierw zasilku dla bezrobotnych a obecnie chorobowego wyplacanego przez Panstwo jest gwarantem stalych i regularnych wplywow. Takich gwarancji nie dawala mi uprzednia praca i ilekroc staralam sie o karte kredytowa albo debetowa w czasie gdy mialam regularny etat otrzymywalam od stosownego departamentu w AIB decyzje odmowna. ...a teraz jestem osoba godna zaufania i karta debetowa mi sie nalezy :)

4 komentarze:

  1. Filozofia Irlandczyków jest mi bliska, przynajmniej ta w sprawie recesji :).
    Co do Banków jako takich to one właśnie tak mają. Jak chcesz to nie dają - nie chcesz to zalewają.
    Zawsze uważałam, że z tymi od liczb to musi być coś nie teges.

    zośka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do kart to bank AIB od co najmniej 2 lat wprowadzil tylko karty debetowe a nie zwykle bakomatowe tak jak bylo kiedys. To ze masz taka karte nie oznacza jeszcze ze masz debet ;D po prostu mozesz nia placic w sklepie i to takie ulatwienie. Ja mam taka karte od samego poczatku ale debetu nie mam wiec jesli bys chciala cos wziac na kreske to i tak bedziesz musiala ten debet ustalic wczesniej z bankiem. A nowa karte Ci przysali taka bo juz innych nie maja po prostu rozwineli sie ;)
    Ps: sorki usunelam porzedniego posta bo zrobilam literowke :(

    OdpowiedzUsuń
  4. ...ta nowa moja karta ma oznaczenia jak karta kredytowa -poprzednia takich nie miala, ale i tak moglam nia placic w sklepie tylko, ze nie moglam jej debetowac. Pierwsza karta, ktora mi przyznalo AIB w 2005 roku, to byla karta bankomatowa...mogla za jej pomoca jedynie wyciagac kase z bankomatu.
    zuzamoll

    OdpowiedzUsuń