poniedziałek, 7 września 2009

....w szpitalu

Sesja dolewaniowa (rekonstrukcji biustu) u OS (dr O Sulivana) byla bardzo zabwana :)...jak zwykle sie denerwowalam, ale rzeczywiscie bolalo mniej niz ostatnio- za kazdym razem ma bolec mniej:)....dolal mi po 60- ml do kazdej piersi...juz takie plaske A jest :)........do wylotu do Poznania zostaly mi jeszcze 2 "dolewki". Najsmieszniejsze bylo to, ze OS tym razem przyszedl ze swoim studentem...taka mial mila buzie, ale L, ktory go widzial na korytarzu...mowil.....a ten "Maslak" :)

Opis studenta:...takie troszke dluzsze wlosy jak teraz nosi modziez:))), czarne, modne, grube oprawki od okularkow, rozowy modny krawat...wogole taki wystrojony...bardzo grzeczny!

OS: hallo Ana, how are You? (podanie reki) Ana.to jest moj student, on tez dzis cie chce zobaczyc

Maslak: hallo, how are You? (podanie reki)

OS do mnie....poloz sie, prosze na kozetke i rozbierz (mialam juz na sobie flizelinowy fartuszek, ktory zawsze ubiera sie do badan)

M: (wielkie oczy :)))

OS: slucham, co masz do powiedzenia na tem temat?

M;hmmmmmmmmmmm...(pot na czole:)....pacjentka chyba po obustronnej mastektomi?????

OS : i????...co dalej ??

M:hmmmmmmmmmmmmmm ...miala raka ??????

OS: brawo kolego ! miala raka ...jestesmy w departamecie raka piersi !.BRAWO !..co dalej ?

M;.hmmmmmmmmmmm

OS: a jak myslisz dlaczego zrobilismy jej obustronna mastektomie ?co ???..przeciez to jest taka mloda dziewczyna (mrugniecie do mnie:)

M:hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm

Roza z kozetki.....ja wiem !!!!!!!!

OS: ale TY siec cicho, ja JEGO pytam ! (i ukrywanie usmiechu:)

M: (pot na czolo razy 2)....hmmmmmm (zaduma na twarzy)...moze miala jakis problem.....

OS: tak miala problem....ale jaki ???

M: moze miala zla historie rodzinna?????????

OS : dobrze...tak miala zla historie, ....ale my nie mamy czasu, wiec.......... ona ma mutacje genu BRCA1, dlatego obustronna mastektomia, a teraz jej robimy rekonstrucje biustu...odsun sie prosze i patrz teraz jak bede to robil!

Uwielbiam OS, on mnie chyba tez lubi...mam do niego pelne zaufanie...uf uf :) Jak skonczymy "doladowania" biustu , ktore powoduja wzrost nowej skory na klatce piersiowej, to bede mial 3 miesiace przerwy....bedzie to musialo wszystko jakos tak okrzepnac i dopiero wszczepia mi silikony.
Dosyalam w szpitalu 2 kolejne staniki...bialy i rozowy (taki biskupi roz) ...baraaaardzo ladne :)...bardzo sie ucieszylam, szczegolnie z tego bialego!

2 komentarze:

  1. Purpurowy? Nic ino będziesz święta! A może już jesteś? Tak na pewno jesteś :)))

    zośka

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna historia, Rozunia! Trzymaj tak dalej!!! Ilona

    OdpowiedzUsuń