...na kursie (mowie o nim "szkola", zeby lepiej brzmialo:) bardzo mi sie podoba....ale to intensywne zajecia, wiec jestem wykonczona...dla mnie to olbrzymia zmana trybu zycia. Ostatnie 1,5 roku albo siedzialam na kanapie, albo tulalam sie po szpitalu- zylam z nozki na nozke, duzo odpoczywalam...a teraz musze bardzo wczesnie wstac, ubrac sie, pomalowac:), wyjsc z domu i walczyc.....:)
...L codziennie bladym switem:) podrzuca mnie do przystanku "gim-busa" :).....ktory wiezie mnie 35 km do szkoly.
...po drodze do pobliskiego miasteczka mijamy z L irlandzkie pola uprawne........:)


foto by L
...czy widzicie (ponizej) o ktorej zamiescilam tego posta ??:))
Tożto noc!!!! :)
OdpowiedzUsuńAle to górne zdjęcie... jest piękne... :)
aj, już się nie mogę doczekać, aż tam pojadę w przyszłym roku...
OdpowiedzUsuńa Tobie wytrwałości
no, nieźle, nieźle :))
OdpowiedzUsuńDla pocieszenie napiszę ,że z środy na czwartek, muszę wstać jeszcze wcześniej ;)
OdpowiedzUsuńpiękne to pierwsze, takie sentymentalne
OdpowiedzUsuńBonjour comme on ce connait peu,
OdpowiedzUsuńJe me demandais si ces terres sont les tiennent
csr le traducteur de langue n'est pas toujours facile à comprendre.
Ces merveilleux de voir toute cette terre fertile et bien ranger en irlande si j'ai bien comprise.
Bonne journée à vous
koala
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńKoala : Vous avez bien compris:)
OdpowiedzUsuńMnie osobiście zachwyca drugie. Panoramiczne, piękne faktury, odcienie. Cudnie!
OdpowiedzUsuńThese photos are so amazing.
OdpowiedzUsuńWstaję codziennie pół godziny później tylko :(
OdpowiedzUsuńTrzymaj się Kobieto dobra :))
Pozdrawiam z ciężkim sercem...
anna.osiem
Beatiful picture. Great regards.
OdpowiedzUsuń