niedziela, 4 kwietnia 2010

Swieconka

Miejsce akcji : kosciol
...wchodzimy do kosciola przed swieconka

mala dziewczynka patrzac na mnie - mamusiu, a dlaczego ta pani ma taki duzy koszyk ??
L - ...a nie mowilem :((
ja - ...bo ksiadz oglosil konkurs na najwiekszy kosz i mozna wygrac 500 euro !...a nam zalezy na tej kasie!
dziewczynka - acha !

L ...zalamka :)))

* droga dziewczynka...to jest emigracja! Kazdy bierze taki kosz jaki ma...my mamy od gazet:) L sie go wstydzi...a wstyd to krasc ! :) ....L mowi, ze moglam do niego rowniez wlozyc 1,5 l butelke oleju i 2 kg wolowiny z zamrazalki...wszystko by sie zmiescilo :)

...widzicie????...w koszyczku poznanski baranek z masla z uszami z gryczpanu i oczami z kulek ziela angielskiego....pasie sie na lace z rzezuchy :)
foto by L

19 komentarzy:

  1. Witaj z rana:) My właśnie przymierzamy się do ustrojenia stołu przed śniadankiem, Wszystkiego dobrego na święta, radości i spokoju, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ja już po śniadanku ale baranek w koszyczku wygląda tak smakowicie,ze chętnie bym się poczęstowała, pozdrawiam wielkanocnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Spełnionych marzen....jejku, jak Ty wczesnie wstajesz ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wesołych Świąt! Słówko pocieszenia dla L.-po pierwsze nie ważne jakiej wielkości koszyk, po drugie widziałam większe podczas święcenia, choc jestem w kraju.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosz piekny...spotykam jeszcze starsze Panie obładowane większymi niż Twój - z całą szynką ,połowa kopy jaj i wielkim pętem kiełbasy - to by były bohaterki na wygranie 500 euro !!! Acha , a wygrał ktoś ??? ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  6. ...nikt nie wygral :)...niestety nie bylo takiego konkursu, bo na pewno bym wygrala !! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo pierwszorzędny koszyczek :))
    ściskam!
    Maura

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnego roku mój syn się zbuntował i powiedział, że z Taaakim koszem nie pójdzie! Poszłam sama, ale następnego roku nabyłam o połowę mniejszy. Też był jeszcze za duży, ale "przechodzi" :) uff :)
    A Wasz jest prostokątny! Bardzo ładny! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taaa, na nastepne swieta dorobie do tego koszyczka kola i cos do "ciagniecia" bedzie latwiej. To wlasciwie kufer albo skrzynia z koszyczkiem go wiklina tylko laczy.Baranka ledwo widac a ulepilem go z trzech kostek masla :)NIe ma takich foremek tzn musialaby byc wielkosci formy do pustakow. Wesołych jajek życze :)
    L.

    OdpowiedzUsuń
  10. My także mieliśmy delikatnie mówiąc "oryginalny koszyk", prostokątny, bez uszu, ale pełen tradycyjnych potraw i pięknie przybrany. A do święcenia kawał drogi, ale nic to...Radosnych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zuza padłam czytając opowieść koszykową, mąż też;]

    Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
  12. aż musiałam sobie zdjęcie powiększyć, żeby zobaczyć ten koszyk :) U mnie w domu też kiedyś była wojna, kto pójdzie ze święconką i zawsze padało na mnie (bo najmłodsza w rodzinie i ma najmniej do powiedzenia). Ale od kiedy mam własną rodzinę, to lubię z koszyczkiem chodzić, a właściwie lubię patrzeć jak dzieciaki z nim zasuwają.
    Wesołych świąt.

    p.s.
    Śliczny ten koszyk i to co w środku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widac ,że koszyk to nie rzecz drugoplanowa... ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Po Świętach już ,jużżżż...
    Blogosławieństwa od Zmartwychwstałego życzę na każdy dzień..-aga
    ps.Wiesz moja siostra zakupiła będąc ostatnio w Polsce opałkę -która miała służyć jej jako koszyk świąteczny.(przebywa również za tzw.'wodą'.Ciekawe co o niej mała by rzekła.
    Opałka tj.kosz do siania zboża -no Jej był oczywiście w wersji mini..
    Nas w kazdym razie sielski kosz zachwycił.pozdrwaiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Dawniej święcono wszystko, co jadło się w święta, bo wierzono, że daje to moc i zdrowie - to ksiądz przyjeżdzał do dworu, swięcił stoły Państwa a chłopi przynosili swoje kosze. Dziś zanosimy do kościoła symbole tego co jemy na Wielkanoc, każda rzecz w koszyku ma swoje znaczenie staropolskie, dodaliśmy jeszcze do tego pomarańczka, które zdobywalo się w ciężkich czasach tylko na swięta.
    Twój kosz jest piekny, niech się wstydzą ci, ktorzy takiego nie mają. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. oj, ja też mam wielki koszyk podelikatesowy, szczerze mówiąc nie chce mi się kupować bardziej stosownego, tym bardziej, że widzę coraz więcej osób z niemałymi koszyczkami:)

    OdpowiedzUsuń
  17. A nie mówiłam ;-)))
    anna.osiem

    OdpowiedzUsuń
  18. Pozdrawiam oczywiście :) Baranek rewelacja !!! Konkurs ;-) też i bez załamki proszę ...

    OdpowiedzUsuń
  19. haha dzieciak mnie zabil

    baran piekny, swietny pomysl, tak po irlandzku na lace

    OdpowiedzUsuń