piątek, 2 lipca 2010

...

........suszenie prania na ogrodku jest dla mnie przezyciem metafizycznym :)


9 komentarzy:

  1. Jak wyschnie pranko,jak cuuudnie pachnie ??? hmmm pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze mieć ogródek... Nawet pranie dostarcza wtedy miłych przeżyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas ta metafizyka prania to normalka. Pod warunkiem, że słońce świeci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W ogródku jak w ogródku, ale na słoneczku! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A u nas jest zakaz suszenia prania na balkonach, bo mandaty wypisują:( a ogródka ci zazdroszczę:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na to że szybko wyschnie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Domyślam się, że za często się to nie zdarza, bo raczej deszczowo :) Pozdrawiam serdecznie, z Panem Bogiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fantastycznie. gratuluje. bo JEST CZEGO. taki domek i to z KOMINKIEM super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zuza, dawno nie zaglądałam, a tu takie zmiany! Ho, ho, ho. Pozdrawiam metafizycznie i żeby ta opuchlizna poszła w diabły!

    OdpowiedzUsuń