Styczen juz za nami...na szczescie...teraz musi byc lepiej.
Podsumowanie pierwszego miesiaca AD 2011 wypada raczej blado..........
Zaliczylismy:
-2 wizyty na pogotowiu wieczorem
-2 raz usg
-4 badania krwi
-3 nowe oddzialy w szpitalu....jak patrze na wykaz oddzialow wielkiego kompleksu szpitalanego na Wiltonie, to niestety wiekszosc oddzalow juz zaliczona:(
Leze i dochodze do siebie.....jestem slaba jak szczaw na wiosne, nie moge nic robic, cienko wygladam..........mam odpoczywac.
To sie wszystko musi kiedys wyklarowac i poukladaja sie te klocki........i wszystko zacznie pasowac jedno do drugiego.
foto by R
...a oto stosowna wizualizaca:) "poukladanych" klockow :)
Witaj!
OdpowiedzUsuńPoukładają się na pewno:-)
Mocno trzymam za Ciebie kciuki życzę duuuuużo zdrowia.
Dobre myśli ślę:-)
Pozdrawiam ze słonecznego dzisiaj Wrocławia.
dużo zdrowia!!! trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPoukładają się, trzymam kciuki, przesyłam serdeczne pozdrowienia i życzę powrotu do sił :)
OdpowiedzUsuńZdrowia i sił :) Żeby wraz z wiosna wszystkie klocki sie poukładały! :)
OdpowiedzUsuńoczywiscie,ze sie pouklada:) pozdrowienia i usciski sle!
OdpowiedzUsuńNo nie powiem,rok zaczął się ciekawie:)...ale teraz musi byc już tylko lepiej:)))buziaczki
OdpowiedzUsuńDuuuuuzo zdrowka zycze!
OdpowiedzUsuńmasz babo placek! trzymaj się kochana i odpoczywaj, odpoczywaj, by z wiosna wszystko się poukładało. pozdrowienia serdeczne!
OdpowiedzUsuńZdrowia i jeszcze raz zdrowia :-)
OdpowiedzUsuńI siły :-)
OdpowiedzUsuńMyślałam o Tobie... patrzyłam na Twoje zdjęcie z odnośnikiem do bloga u siebie. Zastanawiałam się, czekałam na wieści, nie chciałam pytać. Czułam. Jest mi tak przykro, że jesteś słabiutka. Co tu można radzić. Jak przekonać, że może siła w nas... w naszym umyśle... w naszej duszy. Nie wolno im pozwolić na zwątpienie, na bezsilność. Dlaczego tak trudno nam trzymać się życia... kurczowo... za wszelką cenę. Pomodlę się, żebyś odzyskała wiarę, choć odrobinkę.
OdpowiedzUsuńUwierzyć i wygrać.
OdpowiedzUsuńI tak się stanie.
Marcin
Trzymam kciuki!!
OdpowiedzUsuńbardzo dziekuje ze sie odezwalas szukanie ciebie bylo denerwujace przykro ze jestes chorym szczawikiem ale bedzie dobrze tylko mysl pozytywnie/a to potrafisz/i wyjdziesz na prosta ibeda sliczne zdjecia i fajne wpisy czekamy na dobre wiesci i zyczymy abys byla zdrowa rzepa a nie szczawikiem gand.
OdpowiedzUsuńTeż trzymam :)
OdpowiedzUsuńŻyjesz.Piszesz.Uśmiechasz się..
OdpowiedzUsuńDobry tytuł..
:):):)
Ponoć jeśli początki są trudne to wszystko zakończy się pomyślnie :) Życzę Ci tego :)
OdpowiedzUsuńDużo, dużo zdrówka, sił i samych pozytywnych myśli :)
Kciuki trzymam mocno zaciśnięte, żeby było co raz lepiej...
OdpowiedzUsuńWszystko się poukłada. Wierzę w to...
OdpowiedzUsuń--------------------------------------
BTW Chciałabym przyznać Tobie nagrodę - blogowe wyróżnienie.
Gdy nabierzesz sił, zapraszam po odbiór odznaczenia na swój blog: http://fotopoznan4.blogspot.com/2011/02/wyroznienie-od-magdala.html
Tymczasem przesyłam pozdrowienia i trzymam mocno kciuki!
D.
Wierzyć. Wierzyć. Wierzyć.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się!
Pojawiłaś się tu, to już dobrze! Trzymam kciuki, zdrowia życzę i czekam na kolejne zdjęcia ze spacerów. A codziennie patrzę na jedno ze zdjęć z Twojego bloga, które pozwoliłaś mi umieścić na tapecie mojego komputera - jest szałowe. Uściski
OdpowiedzUsuńDobrze wyglądasz Dziewczyno :)
OdpowiedzUsuńI czujesz wiosnę, a to ważne bardzo.
pozdrawiam bardzo gorąco, dziękuję za wsparcie !
Trzymam kciuki jak zawsze :))
anna,osiem
przesyłam tobie tyle sił ile tylko możesz udzwignąć bo silny babsztyl :) a żeby cie rozweselić to napisze żebyś następnym razem mniejszy szpital znalazła coby miał mniej oddziałów do odwiedzania ;) słonko wyjdzie na całego to i ty szczawiku nabierzesz więcej sił
OdpowiedzUsuńja trzymam za ciebie kciuki bbbbbbbb mocno