...pogloski o mojej smierci byly mocno przesadzone :)
....za to Cloyne dzis zamrlo...kosiarza wypadly kosy (i kosiarki) z rak, dzieci nie biegaja i
nie jezdza na rowerach, owce nie wypuszczone na pastwiska...nawet psy przestaly szczekac...wszyscy od rana w pubach, w wieczorowych kreacjach ogladaja slub.
Nie jestesmy poddanymi Krolowej, ale najblizsze miasteczko obok nas...tam gdzie jest najblizsza Cloyne cywilizacja nazywa sie Midleton:)...wiec chyba sami rozumiecie, ze czujemy sie zwiazani uczuciowo z nowa ksieżna:)
Lokalny pub ...dosc szumnie zwany Restauracja dzis o poranku wygladal tak:)




foto by L
L slubu nie oglada............2,5 miliarda ludzi na ziemi oglada...Chinczycy nie spia, w Australii czuwaja, zaklady pracy wstrzymaly produkcje, ludzkosc zamarla,.........a L ostentacyjnie puszcza sobie stare filmy:)
Wiesz, Zuzamoll, ten ślub mnie obchodzi jak zeszłoroczny śnieg, jest tyle przyjemniejszych rzeczy na świecie, ot, chociażby koszenie trawy na Pogórzu albo leniuchowanie i słuchanie ptaków, ot co. Pozdrawiam serdecznie, właśnie grzmi i chmurzy się, będzie wiosenna burza, pa.
OdpowiedzUsuńA mnie obchodzi, po pierwsze dlatego, że lubię Londyn i jestem z nim uczuciowo związana. Po drugie dlatego, że zawsze Rodzina Królewska kojarzyłą mi się z jakąś nierealną, inną epoką. Te konie, karoce, tradycje, etykieta - piękne, acz cieszę się, że nie ma to ze mną nic wspólnego. Ślub był piękny (ta suknia, o rany...), trochę się nawet wzruszyłam. I jakby nie patrzeć jest to w jakiś sposób historyczne wydarzenie.
OdpowiedzUsuńJa sie tez wzruszylam !!!!!!!!!!!! :)
OdpowiedzUsuńA ja widziałam tylko w necie, bo siedzę w pracy.Suknia ojjjj pięęęęekna!
OdpowiedzUsuńNiby nie obchodził mnie ten ślub, ale jednak usiadłam i go oglądałam :-), opuźniając czas wyjścia z dziećmi na spacer do czasu ujrzenia sukni ślubnej Kate. Pięknie w niej wyglądała :-)))
OdpowiedzUsuńWesele jak z bajki, ale jak dla mnie trochę sztywny klimat. Popieram zdanie Ajki, cieszyć się można że to nie ma nic wspólnego z nami. Taki monarchiat to jest drogi interes, stąd taki przepych, ze aż ludziom decha zapierało. Pozdrawiam i zapraszam do siebie na bloga.
OdpowiedzUsuńJa widziałam tylko przysięgę i płakałam za Pannę Młodą, bo zawsze ryczę. Potem już nie oglądałam. Za dużo szumu i przesady, przejadło mi się. Teraz czekamy na beatyfikację Papieża ale to już insza inszość i duma dla większości Polaków.
OdpowiedzUsuńPS. Szkoda, bo myślałam że chcesz napisać o swoim ślubie....
ja tam oglądałam, kibicowałam, miło jest zobaczyć ślubną transmisję będąc w uk i lepiej sie rozumie entuzjazm brytyjczyków
OdpowiedzUsuńzaś przykro się czyta komentarze polaków na niektórych blogach wieszających psy i dajacych upust swojej zazdrosci młodej parze. żal.
suknia piękna, podobnie jak panna młoda. a niech im się wiedzie! :)
do olo - szytwny klimat? przeciez to wszystko jest wg ustalonego protokołu królewskiego. w takich ceremoniach nie ma miejsca na nieprzewidziane wyskoki. caly urok tej ceremoni polega własnie na splendorze i tradycji a brytyjczycy potrafią te tradycję i styl dobrze utrzymac. dlatego tak wiele osob z innych panstw przyjezdza do londynu oglądac te wszystkie stereotypowe budowle, ikony, miejsca i osoby. taka ceremonia rodziny krolewskiej jest znacznie bardziej interesująca niż nudna parada polityków w podobnych garniturach, nieprawdaż?
monarchiat od zawsze byl bogaty i wystawny. bo tego sie przeciez oczekuje od monarchów. kto by sie interesował odzianą w zgrzebne szmaty królową o pospolitym plebsowym profilu? ludzie tym żyją i sie fascynują i potrafią wyrazic podziw, entuzjazm i lojalnośc. tzn brytyjczycy tak, polacy nie. jak zawsze z resztą.
dwa tygodnie milczalas a tu slub myslalem no tak przygotowywala sie to i nie pisala chcialem skladac gratulacje czytam dalej i sie rozczarowalem ale jaja/jak z tego automatu/gand ps.moze sie doczekam wlasciwego slubu.
OdpowiedzUsuń@ankaskakanka
OdpowiedzUsuń...rozsmieszylas mnie z tym naszym slubem :)..ale tak milo, pozytywnie :)
...najbardziej sie wzruszylam jak nad K&W lecialy samoloty RAF-u :)
OdpowiedzUsuń....a wczesniej jak tata Panny Mlodej podawal jej reke biskupowi a ten przekazywal ja malzonkowi...az mi lezki stanely w oczach :)
PIEKNIE bylo!
...i te 6 m drzewa, ktore na poczatku tyg wniesli w donicach do katedry, zeby ocieplic wizerunek opactwa :)...wszystko takie dopracowane!
dla formalnosci GAND torodzaj meski czyli chlop pozdrowienia i nie wyglupiaj sie z umieraniem zycze zdrowia dla dwoch gand.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie...popierając jednak w całej rozciągłości L. :)
OdpowiedzUsuńSpojrzałam tylko na suknię wieczorem. Fantastyczna ...reszta to ich problem:)))
anna.osiem
co? jaki ślub? czyj?
OdpowiedzUsuńOsz, jak ten L. tak mógł...
OdpowiedzUsuńŚlub we fragmentach widziałam, trochę się wzruszyłam, Kate wyglądała przepięknie i... i w ogóle... :)
Minuty się nie widziało. :)
OdpowiedzUsuńSlubu nie ogladalam bo lepilam pierogi :D Ogladalam za to wszystkie programy informacyjne co w sumie wyszlo na to samo.Panna mloda cudna.Oby to malzenstwo bylo dla nich szczesliwe.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń