...dzis rano sie naprawde wkurzylam (wkulam:)...sllimaki zezarly w nocy prawie wszystko...pada od kilku dni a one lubia wilgoc, wiec wylazly na dobre

...pamietacie jakie te kwiatki byly kolorowe, dorone i jak slicznie wygladaly na zdjeciach jeszcze kilka tygodni temu ??.....a mianowicie wygladaly tak........

...a tyle z nich zostalo :(

......wczoraj dostalam od E aplegry ("sadzonki" - gwara poznanska:) salaty...dzis rano nie bylo po nich prawie sladu

......wiec zadna krwi kupilam taki oto srodek ...nie bede sie bawila w zadne humanitarne metody !!

...i stosujac sie do instrukcji rozsypalam go po calym ogrodku tak jak, to widac na ponizszych zdjeciach


....mamy nadzieje , ze zadziala...tym bardziej, ze znow pada...a na opakowaniu bylo napisane, ze srodek dziala lepiej po deszczu wlasnie
...........info z ostatniej chwili...L znalaz kilka trupow zdechlych slimakow w okolicach niebieskiego granulatu...mam nadzieje, ze rano bedzie ich wiecej, baaaaaaaardzo duzo:)

foto by R
Jednoczesnie informuje, ze na blogu tym nie beda prezentowane zdjecia drastyczne i zwlok fotografowac nie bede ! :)...rzada USA tez sie trzyma tych zasad!
O matko! U nas też ich pełno, najbardziej mi ich żal, jak mi pękają pod butem! Ogród jakoś omijają zadowalając się okolicznymi polami, więc mogą sobie pożyć, niektóre nawet przenoszę przez drogę, bo zanim toto przejdzie...
OdpowiedzUsuńO rany to okropne co te bestie zrobiły. U nas także pełno tego dziadostwa bez skorupek, są ohydne i złośliwe.
OdpowiedzUsuńto podobnie mamy:-) z tym ze ja sie tak wkurzylam, ze te slimaki reka(w rekawicy) wlasnoreczie sciagalam z roslinek, a nastepnie caly gang przerzucilam w inne miejsce..:-)
OdpowiedzUsuńU nas po zimie jakby ich mniej, a były takie paskudne, rude, prawdopodobnie przywleczone z holenderskimi sadzonkami, no cóz, taka ich ślimacza natura; mniej jeży, ropuch, kretów od razu powoduje nadmierny ich rozwój i mamy plagę. A kwiatów żal, i pracy przy nich, Zuzamoll, zakwitną nowe, pozdrawiam cieplutko, pa.
OdpowiedzUsuńjedna rada tylko- zbierac padlinę! niby powinny zasychać po tym preparacie, ale... zwłaszcza po deszczu moze być z tym różnie- zbierać i zakopywac w ustronnym miejscu. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńrozumiem cię badzo dobrze. Ja na wojne poszłam juz dwa lata temu z granulatem. Tylko potem bleee ze zbiraaniem. wW tym roku moje dziecie zaczeło walke humanitarna- zbiera do wiaderka i wysypuje na trawnik po drugiej stronie drogi Ha, ha, ha i to ma niby pomóć. A ślimaki mają sie dobrze:(((
OdpowiedzUsuńżyczę udanej walki!!
...od razu tlumacze wszystkim dzialacza Animals :)...ze te slimaki nie sa takie jak w Polsce...w kolorowych skorupkach, dobrze widoczne....nie maja wogole muszelek, wylaza w nocy i zzeraja wszystko w pien jak szarancza!
OdpowiedzUsuńkochana, to pomrowy,( jeden pomrów- niezła nazwa co?) tez je mamy w polsce i to w dwu wersjach kolorystycznych- takie bardziej brązowe i takie troche bardziej żółte- obżydlistwo....
OdpowiedzUsuń...pomra, to bedza pomrowami :)
OdpowiedzUsuńdobre!!
OdpowiedzUsuńU mnie są byki w skorupkach, ale wolą niekoszone trawy poza naszym płotem :) i właśnie tam je rozdeptuję łażąc z Sarą. Wtedy mi ich szkoda. A te rude bez skorupek, to doskonale znam. U nas ich nie ma, to znaczy konkretnie w mojej okolicy, bo we Wrocławiu to i owszem. Nie wiem, może one jakoś się nie lubią czy co?
OdpowiedzUsuńPopieram w calej rozciaglosci. Ale w Polsce tez coraz mniej tych ze skorupkami...są albo brazowe albo czarne i wstretne. Zwlaszcza kiedy na daleki szlaku turystycznym (po deszczu) trudno sie posrod nich poruszac:) A kwiatkow wielka szkoda! Ale dasz rade jak to Ty i beda nowe, ladniejsze :)))
OdpowiedzUsuńanna.osiem
Przede wszystkim pozdrawiam Ciebie serdecznie Zuzanno.Walka ze szkodnikami to trudna sprawa.Sama nie mam ogródka,ale moja sąsiadka mówi,że obsypuje granice działki solą i żaden zwierzak do niej nie przechodzi.Powodzenia:)))
OdpowiedzUsuńo żesz !!!!!!!!!!!!!! jak one mogły wpierdzielić kwiatki a to świnie !!!! niebieskimi kuleczkami w nie i ju !!!
OdpowiedzUsuń