W Cloyne zaswiecilo slonce ...na tyle ze wybralismy sie na plaze opalac....zalozylam nawet gore od stroju i na plazy scignelam na chwile koszulke, pelne buty i skarpetki:)
...dla pewnosci jednak - jak widac na zalaczonym zdjeciu - zabralam ze soba polar:)...lata przyzwyczajen:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz