...nie wiem co sie stalo, ale nagle puchne ...puchne w duzym tempie. Postanowial zmienic lekarza pierwszego kontaktu czyli tzw GP, poniewaz moj nie ma pomyslu co mi jest a problem sie nasila...rece, tulow, reszta ciala puchna podobnie.....
......jest tez pozytywny aspekt tego stanu...zeby pobudzic nerki do pracy popijam wieczorami piwko:)....jestem spuchnieta niemilosiernie, ale humor mi dopisuje :)............od 2 dni na lekkim rauszu:)

foto by R
u mnie w takich sytuacjach mówi się kf, co znaczy kiurffa...( trzymaj się ). Marcin
OdpowiedzUsuńa zatem pijemy pifko, na zdrowie!
OdpowiedzUsuń:)
tulam Cię mocno i trzymam kciuki za skuteczne odpowiedzi lekarza
Zuzo - ale mnie przestraszyłaś. Nie na żarty. Ale będę dobrej myśli. I życzę znalezienia dobrego GP. Ściskam (nie za mocno) :)
OdpowiedzUsuńOj...
OdpowiedzUsuńO kurcze... to chyba niedobrze tak spuchniętą być... podziwiam pogodę ducha w tym stanie :) trzymam kciuki odpuchnięcie... :)
OdpowiedzUsuńDobrze, ze na rauszu być możesz. Podziwiam cie. Ściskam i życzę znalezienia z prawdziwego zdarzenie GP. Przytuliska:)
OdpowiedzUsuńOj mi się marzy zimne piwko... Powodzenia w poszukiwaniach przyczyny puchnięcia życzę!
OdpowiedzUsuńA jak w Ire z robieniem usg z Dopplerem? U mnie dzięki temu wykryto niewydolność żył w nodze, a ortopeda twierdził, że to naderwany mięsień w nodze. Guiness nie zaszkodzi, mnie też smakowało Kilkenny, pozdrowienia
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że przyczyny nie są poważne :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Zuzo, koniecznie, koniecznie, szybko do lekarza, w miarę możliwości oczywiście.
OdpowiedzUsuńI oczywiście wszystkiego dobrego :)
To NIE MOŻE być NIC poważnego :)) Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie, czekając na dobre wieści.
OdpowiedzUsuńann.osiem