wtorek, 18 maja 2010

Niedzielna wycieczka - historia zmyslona

...jedziemy, sobie jedziemy...jak Irlandia dluga i szeroka
...a tu nagle kon :)
...na skale.............nie wiadomo czy nie zeskoczy??? :)
....eeeeee, to nie kon , to jednorozec !
..... nuda, myslalam, ze to kon... prawdziwy ! .............wracamy do samochodu :)
foto by L
...koniec historii zmyslonej :)

11 komentarzy:

  1. Piękny, piękny......kocham takie posągi... A jeszcze jak to koń i to jak żywy!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi, hi, hi. Niezła zabawa i ciekawy widok:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale rumak dziki! Też bym wysiadła z auta!

    OdpowiedzUsuń
  4. :)
    ładna okolica,

    świetnie napisane spotkanie z koniowatym jednorożcem;

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Hello...
    Here it´s a nice and surprizing statue! Can imagine driving and spoting somewhere upthere such monument.
    You could name this the Last Unicorn Encounter!
    Congratulations. Greetings from Porto-PT

    OdpowiedzUsuń
  6. dziewczyno, ty masz szczęście! spotkać jednorożca! zwierzę mityczne! no to się codziennie nie zdarza (chyba że jedziesz tą trasą non stop).
    a dlaczego on tam stoi dęba? i czego on w ogóle tam szuka? czekam na wyjaśnienia.
    z poważaniem.a.
    :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Droga A., ten kto odpowie na te pytania dostanie ksiecia za meza i pol krolestwa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooooo, a fajny ten książę? ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Hi,
    Nice to see your trips and the meeting with a unicorn :)

    Have a lovely day

    Anci

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja historia zmyślona mnie urzekła :)) Zdjęcia też. Jednorożec sztuczny - nie ...Pozdrowienia ...

    OdpowiedzUsuń