Idzie jesien, w szkole "nalykalam sie" obcych bakterii ...bola mnie wszystkie miesnie, glowa, jestem zdechla....dr House nazywa ten stan "rozbiciem" :)..............pomoc moze tylko GRZANIEC !
Też napiłabym się takie grzańca - najlepiej Galicyjskiego, z plasterkami pomarańczy. Przypomniałaś mi wszystkie jesienne słoty i mroźne zimy z grzańcem, przy kominku. Może jednak ta jesień i zima nie jest taka zła, co?:) pozdrawiam:)
moze tez byc hot whiskey - ludowy sposob irlandczykow
btw w lidlu zawsze na zime sprzedaja gotowego grzanca produkcji niemieckiej(niebieska etykieta i obrazek swiateczno-sniegowy). wystarczy podgrzac. warrt grzechu
No to zycze szybkiego powrotu do zdrowia! Taki to teraz sezon na tej naszej wyspie na rozne chorobska. Do nas sie z kolei 'bugi' zaladkowe przyplataly.
herbatka z cytryną + 5 x witamina C 200 mg + 1 x polopiryna C ( nie mylić z polopiryną S ) i rano nie ma słychu, ani widu po "rozbiciu"... grzaniec, choć przynosi chwilowa ulgę i stan poprawienia ogólnego spojrzenia na świat, niestety przyczynia się do dalszych postępów "rozbicia"... badania dowodzą, że 95% "rozbitych" i tak wybierze grzańca ;-))))) Zdrowia życzę! TsJ;-)
M@C ma rację...grzaniec tylko chwilowo pomoże. Jeśli już wystąpiły objawy..na grzańca za późno. Ale jestem tu i tak spóźniona, więc może nie mam racji:)) Ty powinnaś się jednak zaszczepić p/grypie. Pozdrowionka! anna.osiem
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńZ takiego wina grzańca robić toż to hańba....ale jeśli pomoże to jakoś wybaczam ;)
OdpowiedzUsuń...wino marki Lidl jest teraz markowe ??:)
OdpowiedzUsuńMniam, przypomniał mi się grzaniec robiony w górach,w samym środku mroźnej zimy!!!
OdpowiedzUsuńTeż napiłabym się takie grzańca - najlepiej Galicyjskiego, z plasterkami pomarańczy. Przypomniałaś mi wszystkie jesienne słoty i mroźne zimy z grzańcem, przy kominku. Może jednak ta jesień i zima nie jest taka zła, co?:) pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńmoze tez byc hot whiskey - ludowy sposob irlandczykow
OdpowiedzUsuńbtw w lidlu zawsze na zime sprzedaja gotowego grzanca produkcji niemieckiej(niebieska etykieta i obrazek swiateczno-sniegowy). wystarczy podgrzac. warrt grzechu
Ja lubię do grzańca dodać jeszcze plastry pomarańczy :)
OdpowiedzUsuń...wlasnie L pojechal do tesco po zakupy i dostal tez zlecenie na pomarancze, bo nam jeszcze troche wina zostalo od wczoraj :)
OdpowiedzUsuńszybkiego powrotu do zdrowia zycze :)
OdpowiedzUsuńOch, i za to koooooocham zimę, że można sobie takiego grzańca zaaplikować! :D
OdpowiedzUsuńNo to zycze szybkiego powrotu do zdrowia! Taki to teraz sezon na tej naszej wyspie na rozne chorobska. Do nas sie z kolei 'bugi' zaladkowe przyplataly.
OdpowiedzUsuńherbatka z cytryną + 5 x witamina C 200 mg + 1 x polopiryna C ( nie mylić z polopiryną S ) i rano nie ma słychu, ani widu po "rozbiciu"... grzaniec, choć przynosi chwilowa ulgę i stan poprawienia ogólnego spojrzenia na świat, niestety przyczynia się do dalszych postępów "rozbicia"... badania dowodzą, że 95% "rozbitych" i tak wybierze grzańca ;-))))) Zdrowia życzę! TsJ;-)
OdpowiedzUsuńhmmm pyszności ... dodaję jeszcze do grzańca sok malinowy i troszkę miodu no i pomarańcze z przyprawką oczywiście :)
OdpowiedzUsuńzdrówka życzę ...
M@C ma rację...grzaniec tylko chwilowo pomoże. Jeśli już wystąpiły objawy..na grzańca za późno. Ale jestem tu i tak spóźniona, więc może nie mam racji:)) Ty powinnaś się jednak zaszczepić p/grypie. Pozdrowionka!
OdpowiedzUsuńanna.osiem