W Dublnie lezy snieg...byc moze 20 cm sniegu w grudniu w Polsce, to nie jest nic nadzwyczajnego
...ale taki widok w krainie braku piaskarek, braku opon zimowych a nawet braku skrobaczek do szyb...to jest szok
...i totalny paraliz miasta
...droga w jednej z dzielnic Dublina....prawie jak Zakopianka:)A poza tym sa juz moje wyniki markerow i sa......... takie sobie. Zostalam "przekazana" do innego, wyzszego ranga lekarza i bardzo jestem z tej zmiany zadowolona, bo nowy pan dr wie o czym mowi, w przeciwienstwie do stazystow, ktorzy opiekowali sie mna wczesniej. Zostalam szczegolowo przepytana na okolicznosc moje wiedzy i swiadomosci, ale ja juz dawno wiem jakie sa czyhajace na mnie zagrozenia...i egzamin ten zdalam celujaco:)...wie, juz dawno o tym wiem, ze ryzyko raka jajnika jest u mnie minimum 80% w tej chwili i ze mimo wynikow w normie moge byc juz chora....teraz pileczka po mojej stronie....a ja sie waham...to nie sa proste decyzje.
...ale mimo wszystko czekam na wiosne, bo juz nadchodzi...nastepna pora roku to bedzie wiosna...prawda ????

trzymam kciuki za dobre decyzje ...
OdpowiedzUsuńz okazji mikołaja życzę abyś miała jak najmniej takich decyzji do podjęcia :) i nie ugrzęźnijcie w tej irlandii pod tym śniegiem :D
OdpowiedzUsuńkolejna pora to napewno musi byc wiosna:))
OdpowiedzUsuńSloneczko zaswieci i kwaiatki sie wzbija w gore ,mysl o tym moze latwiej bedzie podjac trudne decyzje:))
pozdrawiam
Zasypało straszliwie...
OdpowiedzUsuńAle zawsze, nawet w największym śniegu człowiek odnajduje drogę...do dobrych choć niełatwych decyzji też :)
Pozdrawiam z lekko przyprószonej sasiedniej wyspy :)
Trzymaj sie, na pewno podejmiesz ta właściwą.
OdpowiedzUsuńŚciskam i buziole w noch
trzymam mocno kciuki i za wiosnę i za dobre, choć niełatwe decyzje... :)))
OdpowiedzUsuńTkanka rakowa jest biologicznie niezwykle słaba.
OdpowiedzUsuńNiejaki dr Simonton mocno propaguje tezę, że silną wiarą w jego zwalczenie, można sobie niewiarygodnie mocno dopomóc. Nie czekaj do wiosny, choć to sliczna pora. Wal go po szczypcach już od natychmiast :-)
Mysle, ze ta decyzja jest prosta! I Ty tak naprawde juz ja znasz, teraz tylko nalezy wprowadzic to w zycie. Trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńZuza wiem od mojej kuzynki (tez mieszka w Dublinie), ze nawet zaliczyliście paraliż komunikacji miejskiej!
OdpowiedzUsuńGeneralnie dużo osób mi do Dublina uciekło, teraz jeszcze koleżanka, w piątek była impreza pozegnalana, a jutro będzie w Twoim Dublinie.
..ja niestety juz nie miesszkam w Dulinie od 3 lat :)..mieszkam niedaleko Cork
OdpowiedzUsuńZuza wiesz ... wiem, ze podejmiesz dobrą decyzję. Bardzo mocno trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńI ja trzymam. Pozdrawiam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńDorota
Pozdrawiam Cię ciepło i wiosennie - wbrew aurze za oknem.
OdpowiedzUsuń:)
Czesto zagladalam czekajac na Twoje wyniki,myslalam,ze juz dawno temu je otrzymalas,tylko przemilczalas.Iwona,Holandia.
OdpowiedzUsuńZuzo, trzymam kciuki, mocno, mocno!!!!!!
OdpowiedzUsuń:O)
zuska koniecznie wykonaj u dobrego lekarza badanie usg jajnikow to jest bazdzo podstepny organ u kobiet cos wiem na ten temat mialem w domu taki przypadek dopiero czwarte badanie wykazalo chorobe byla operacja i chemia i ciezkie chwile ale trzy lata jest spoko dobre myslenie to podstawa gand zyczy ci wszystkiego najlepszego.
OdpowiedzUsuńMimo, że siedzę ;-)na saspie, jestem zszokowana widokiem takiej Irlandii..Ale się porobiło :((
OdpowiedzUsuńMało cos optymistyczny ten lekarz, ale dobrze, że dobry. Znam bardzo wiele przypadkow podobnych do Twojego i ..minęło wiele lat i żadnych przerzutow NIE MA !!!
Pozdrawiam serdecznie!:)
anna.osiem
Mialo byc oczywiscie na ZASPIE, czyli w czesciowo topniejacym, czesciowo dosypujacym sniegu. Wysokość wyjsciowa tydzien temu -35 cm.
OdpowiedzUsuńNie cierpię nawet 1 cm.
Zdjęcia piękne !!!
trzymam kciuki mocno zaciśnięte ... podejmiesz decyzję swoją własną ale nie zwlekaj za długo ...
OdpowiedzUsuńprzydałby się u nas taki paraliż, może nie musiałabym iść do pracy kiedyś :)
Jeden kolega co pracuje pod Dublinem opowiadał ostatnio jak to szkołę zamknęli bo śniegiem zasypało. Teraz widzę po zdjęciach, jak to wygląda... u mnie trochę pośnieżyło, ale teraz już wszystko stopniało. Tylko zimno strasznie.
OdpowiedzUsuńMyślę, że nie ma na co zwlekać, i warto zrobić co się da z badaniami. Pamiętam w modlitwie, pozdrawiam serdecznie!
ależ Was tam zasypało... :) no z ta nadchodzącą porą roku to prawda - trochę na wyrost, ale prawda ;)!
OdpowiedzUsuńBądż dzielna, bo nasza wewnętrzna siła jest przeogromna, trzeba jej tylko - albo aż - pozwolić istnieć i działać w naszym życiu, obecnie tez jestem na zakręcie, leżę w szpitalu z różnymi nastrojami, szalejącymi emocjami ale wiem że muszę być silna, Ty też musisz być silna!!! trzymam kciuki i cieplutko pozdrawiam
zaskoczyla ta zima w tym roku...nas tez,bo jest taka sobie,a bywalo bardzo zimno juz w pazdzierniku w USA:)
OdpowiedzUsuńA co do decyzji...chyba powinny byc szybko podjete.Sciskam Cie mocno,wszystko bedzie dobrze!!!
Ire ma z Polską nawet wspólną pogodę, takie zimy to bywały w czasach stanu wojennego. Trzymam kciuki za dobrą decyzję:)
OdpowiedzUsuńPiekne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńpozwoliłam sobie wysłać Ci na @ info, które moze Cie zainteresuje,a gdyby okazało sie pomocne w leczeniu byłabym szczesliwa. Nic przełomowego- ale moze byc pomocne.
pozdrawiam i sil zycze
Joanna
W takim razie życzę podjęcia dobrych decyzji i przytulam do serca. :)
OdpowiedzUsuńZa chmurami zawsze jest słońce.... trzymam mocno kciuki i wierzę. Chciałabym Ci dodać dobrej energii w podejmowaniu tak ważnych decyzji...
OdpowiedzUsuńwesolych swiat bozego narodzenia i szczesliwego nowego roku zdrowia i pogody ducha zyczy ci gand ps.jest smutno bez twoich zdjec i wpisow.
OdpowiedzUsuńMerry Christmas!
OdpowiedzUsuńWesołych, zdrowych Świąt !
OdpowiedzUsuńA cóż tu tak pusto i cicho ?
Pozdrawiam serdecznie
anna.osiem
wesolch świat, znajac autorke blogu podejrzewam ze ma niezbyt optymistyczne wiesci. zawsze kiedy dzialo sie cos zlego ona milczala. Kochana odezwij sie i napisz co sie stalo wtedy bedzie ci latwiej.jestesmy z Toba....
OdpowiedzUsuń