poniedziałek, 27 grudnia 2010

Spokojnych Swiat....

foto by R

Swieta minely nam zdecydowanie pod znakiem ciszy i spokoju. Zaproszenie na swiateczny obiad goscie nie dotarli niestety. Kilka minut po tym jak w sobotnie przedpoludnie obralam 2 kg ziemniakow, utarlam olbrzymia ilosc burakow a do piekarnika wstawilam 4 kg szynke, ktora macerowalam w ziolach od czwartku, zadzwonil O i zalamanym glosem oznajmil, ze nie dosc, ze od Wigili nie maja wody, bo zamarzla w rurach, to wlasnie wieksza czesc 3 osobowej rodziny nagle dostala ostrej grypy zoladkowej i on biedny biega teraz po ogrodku lowiac resztki irlandzkiego sniegu, zeby bylo czym splukiwac wc...w zwiazku z czym nie przyjada.
Jak nie urok, to..........grypa zoladkowa :)

...niniejszym cale Swieta jemy z L jeden zestaw obiadowy:)...pieczona szynka, ziemniaki i tarte buraki :)...ale nie narzekamy!!!!!!!!!!!:)

...jesli mieliscie w czym umyc naczynia po wigilijnej kolacji, w sobote rano bezproblemowo zaparzyliscie herbate i ugotowaliscie kielbase na swiateczne sniadanie a wybieracjac sie do wc nie taszczycie ze soba wiadra ze sniegiem:)...mysle, ze rowniez mozecie uznac minione Swieta za spokojne i radosne :)...inni nie mieli tyle szczescia !

10 komentarzy:

  1. ...to prawda:)
    spokoju,radosci i spelnienia marzen w tym swiatecznym czasie zycze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, czasem niepotrzebnie marudzimy:-)
    Mam nadzieję, że u Twoich znajomych już ok?
    Nasze święta też były spokojne - mieliśmy wodę i wszystkie pozostałe udogodnienia;-)
    Pozdrawiam cieplutko i życzę pięknych poświątecznych dni.

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja już nie pisnę ani słówka! ;D

    Spokojnego czasu POSTświątecznego!

    OdpowiedzUsuń
  4. :) Jak tak na to spojrzeć to jestem szczęściarą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Que tengais felices fiestas de navidad y una mejor entrada en el año nuevo.

    Un abrazo
    el lio de Abi .weebly
    el lio de abi

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam i pozdrawiam poświątecznie!
    Faktycznie o Waszej irlandzkiej zimie w casie minionych Swiąt donosily nasze polskie media, szczególnie o lasach wielu Polaków, których zima uwięziła na lotnisku.
    Mam nadzieję, ze zblizajacy sie Nowy Rok Będzie dla Ciebie szczęśliwy!!!
    Pisz jak najczęściej na swoim blogu, uwielbima czytać Twoje posty:))
    Virginia

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miałam to szczęście że święta przeszły bez awarii,ale parę tysięcy ludzi w zachodniopomorskim było bez prądu i może nadal jest ..masakra:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. hmmm no to ja w takim razie urodzona pod szczęśliwą gwiazdą jestem :) - nic nie zamarzło, menu bardzo bogate, goście dotarli w pełnym składzie a nawet w nadmiarze ;) ale za to dziś ledwo dycham - jakaś infekcja gigant mnie dopała i nie opuszcza bestja dzika!
    pozdrawiam cieplutko i poświątecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. ;-)) Mieliśmy to wszystko. Współczuję znajomym.
    I trochę Wam, ale to jednak nieźle mieć gotowe jedzonko i wypoczywać :))
    aan.osiem

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu u nas też zabrakło zaproszonego gościa. Mąż zaprosił swojego przyjaciela, który jest samotny, ale rozłożyła go właśnie grypa żołądkowa. Mieliśmy więc na stole tradycyjne wolne nakrycie.
    Bożego błogosławieństwa w Nowym Roku 2011 Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń