:) no ładnie, wytoczyłaś walkę małym pełzakom ;) i pomyśleć, że jako mała dziewczynka znosiłam ślimaki do domu i próbowałam hodować w koszyczku do święconki ;)
Do Agi_xy: Mój mąż śmieje się i zawsze w takim wypadku mówi do mnie: Maryś, włóż w kretowisko patyk ze strzałką i napisem: Idź do sąsiada, tam lepiej dają jeść! Pozdrowienia serdeczne.
Ile ja sie takich zdechlakow naoogladalam...W ogrodzie nie mam tego brzydactwa, bo may same trawniki i one ...idą do sąsiada :) Pozdrrawiam ciepło !!! anna.osiem
:) no ładnie, wytoczyłaś walkę małym pełzakom ;) i pomyśleć, że jako mała dziewczynka znosiłam ślimaki do domu i próbowałam hodować w koszyczku do święconki ;)
OdpowiedzUsuńjakbym siebie słyszała w zeszłym roku...zeżarły mi te wieprze całą funkie, 3/4 truskawek i połowę innych zielonosci... WALCZ!! PODSYPUJ!!!
OdpowiedzUsuńA może znacie jakieś skuteczne metody na kreta?!
OdpowiedzUsuńDo Agi_xy: Mój mąż śmieje się i zawsze w takim wypadku mówi do mnie: Maryś, włóż w kretowisko patyk ze strzałką i napisem: Idź do sąsiada, tam lepiej dają jeść!
OdpowiedzUsuńPozdrowienia serdeczne.
Ile ja sie takich zdechlakow naoogladalam...W ogrodzie nie mam tego brzydactwa, bo may same trawniki i one ...idą do sąsiada :)
OdpowiedzUsuńPozdrrawiam ciepło !!!
anna.osiem
Dobre! Drastyczne metody są najskuteczniejsze! Na krety też najlepsza jest broń chemiczna... granaty niszczą trawnik... sprawdziłem :)
OdpowiedzUsuńJa rok temu tępiłam nornice - i jak szalona z widłami latałam i wbijałam w ziemię ;)
OdpowiedzUsuńCiepłe pozdrowienia wysyłam z Białegostoku :))
OdpowiedzUsuńDziekuję , ze zajrzałas do mnie :)
Co tu się u ciebie wyprawia . Prawdziwa plaga !! Trzymam kciuki za powodzenie akcji !!
Pozdrawiam
O ty niedobra kobieto;)
OdpowiedzUsuńa ja kocham krety!
OdpowiedzUsuń