wtorek, 9 listopada 2010

Gryzon tatrzanski?

L rodzice sa juz w Polsce. Bylo milo, ale niestety pogoda nam nie dopisala, wiec duza czesc czasu spedzalismy w domu...tzn glownie ja z dziadkami, bo L przebywal:) na kursie.
Dostrzegam pewna znaczaca tendencje socjologiczno/demograficzna a mianowicie panowie w wieku 60plus zyja troche jak by inaczej...:)

My nie mamy telewizora, ktory to moze dostarczyc rodzicielom rozrywki wszelakiej, wiec tata L godzinami rozwiazywal NA GLOS:) krzyzowki
...wygladalo to mniej wiecej tak:
dzM - cukierek w dlugi opakowaniu?
roza - drops
dzM - grzyzon tatrznski?
roza - swistak !
dzM- rura z kurkiem ?
roza- kran
dzM - mieso z krowy?
roza -wolowina
...i tak 3 -4 godziny bez przerwy ...a pozniej byl obiad .......a po obiadku znow krzyzoweczka :)

Bardzo rozbawila mnie tez odpowiedz na moje kurtuazyjne pytanie ...jak minal lot ?:)
Okazalo sie, ze starszy pan nie lubi latac nie wiedzac gdzie (nad jakim panstwiem/miastem) aktualnie przebywa, wiec zaczepil stewardese i grzecznie zapytal czy ma jakas mape, zeby on sobie mogl sledzic trase???
s ...troche zdzwiona:)- nie, nie mam mapy
dzM- to my bez mapy lecimy ??
s- nie, no mape ma pilot
dzM - a czy byla by pani tak mila i mogla mi ja na jakis czas pozyczyc od pilota, oddam na pewno !
s- nie niestety, on ja potrzebuje caly czas.....
...jak relacjonowala pozniej sytulacje mama L, ...i na szczescie w tym momencie zaczely sie turbulecje i starszy pan musial przestac (przynajmnie na jakis czas) nerwowo biegac po samolocie w poszukiwaniu okna z ktorego bylo by widac Londyn :)

Mimo okropnej pogody udalo nam sie jednak odbyc kilka wycieczek, np do portu w Cobh, w ktorym stacjonowal akurat ORP Mewa. Zwiedzanie tej polskiej jednostki plywajacej dostarczylo starszemu panu duzo tematow do przemyslen, wiec przygodnie napotkanego polskiego marynarza zahaczyl o z pozoru blahy a jakze wazny elemen naszej geopolityki.... zapytal..czy Mierzeja Wislana zostala w koncu przekopana ??
Oniemialy marynarz "zapadl sie" sam w sobie :)...nic nie odpowiedzial :)

...poza tym wysluchalismy z L kilku (znanych nam juz wczesniej:) opowiesci mysliwskich, kombatanckich i z mlodych lat...ciekawe, ze kobiety w przewazajacej wiekszosci starzeja sie jednak zupelnie inaczej :)

15 komentarzy:

  1. Coś mi ta sytuacja przypomina. No coż, "pewne" lata mają swoje prawa.Ale jak piszesz wizyta udana, więc wszystko ok. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Buehehehehehe - też tacy będziemy :DDDDDDDDDDD Ale zastanawia mnie jedna rzecz: mój Mąż jest człowiekiem młodym, a zadaje równie ciekawe pytania, powodujące silna konsternację u osób pytanych :DDDDDDD Co z nim będzie za lat kilka? :DDDDDDDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mi się łezka w oku zakręciła, bo tak jakbym czytała o moim własnym Tacie tylko w trochę przekoloryzowanej wersji :) :) :)
    Rozumiem, że to było Twoje pierwsze spotkanie z rodzicami L?

    OdpowiedzUsuń
  4. ...nie nie, ja juz sie wczesniej widzialam z L rodzicami, ale wtedy to bylo a krotko i kurtuazja ...a teraz byli u nas tydzien :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój Luby nie ma wprawdzie 60plus, nawet 30+ jeszcze nie załapał a jak najbardziej odpowiada do powyższej roli...
    coś magicznego i słodkiego jest w tym typie osobowości... ale ja stronnicza jestem, bo szaleńczo zauroczona, ba rozkochana... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ mnie rozbawiłaś, mapa w samolocie ... to było super. Ale jak mówiły przedmówczynie pewne lata mają swoje prawa. Osobiście uwielbiam takich niegroźnych gadułów, bo i historie są najczęściej ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  7. się uśmiałam :D
    ha! ale widzę Zuza że w razie krzyżówkowych wątpliwości jesteś jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ...moja mama to jest dopiero mistrz krzyzowek...ja to nieeeeeee:)

    OdpowiedzUsuń
  9. no popatrz:)całe życie pytają,pytają..a potem nawet prostej krzyżówki bez podpowiedzi nie rozwiążą:)))))))a tak a pro po na you tube oglądnij sobie "czym się różni mózg kobiety od mózgu mężczyzny"polecam:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe, zabawna historia. A w krzyżówkach ja jestem słaby. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem w samolotach pokazuje sie taki mały ekranik a tam mapa i samolot pokozujący gdzie w danym momencie jesteśmy. Taką mapkę widziałam lecąc do Jordanii. Fajna sprawa , tak przy okazjii ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ się obśmiałam:-) do łez:-)))
    Moja koleżanka stewardessa mi zdradziła, że jak czasami mają kłopotliwych pasażerów na pokładzie, sami wywołują turbulencje, żeby ich usadzić na miejscu i uspokoić trochę:-))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Sie popłakałam ze smiechu i z rozczulenia :)
    "ciekawe, ze kobiety w przewazajacej wiekszosci starzeja sie jednak zupelnie inaczej :)" - bardzo cenna i słuszna uwaga Aniu !!!
    Wiem cos o tym:(((
    Pozdrowienia, dojdziesz jakos do siebie...;-)
    anna.osiem

    OdpowiedzUsuń
  14. zuzamoll juz cztery dni sie lenisz a my czekamy na wpisy i sliczne zdjecia do roboty czy tak odpoczywasz po milej wizycie ? :))gand.

    OdpowiedzUsuń
  15. Hasla krzyzowkowe mnie rozbroily :)
    Znam temat z autopsji bo tez nie mielismy telewizora przez kilka lat i najbardziej niepocieszeni byli ci znajomi ktorzy normalnie nie odrywaja sie od tv.
    Pozdrawiam serdecznie z deszczowego londynu
    Ania

    OdpowiedzUsuń