Przy sobocie, po robocie..."machnelam" wczoraj kluski śląskie :)
...ze Śląskiem nie laczy mnie nic...nawet tam nigdy nie bylam...ale na emigracji czlowiek testuje inne (niemieckie:) kuchnie...nie tylko rodzinna wielkopolska :)


...czy ktos wie...czy taki ksztalt maja oryginalne kluski z Katowic ??? :)
foto by R
Wyglądają smakowicie;-)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia.
Jak to nic? Masz czytelników ze Śląska, chociaż niekoniecznie już tam mieszkają :)))I co - smakowały?
OdpowiedzUsuń@MamaAmmara ...to co , maja te kluski dobry ksztalt ??:)
OdpowiedzUsuńNo pewnie, super ekstra! A były lekko gumowate?
OdpowiedzUsuń@MamaAmara
OdpowiedzUsuń...byly...juz zjedlismy )
no czyli wszystko się zgadza:).
OdpowiedzUsuńkształt świetny i cała reszta pewnie też:)
OdpowiedzUsuń¡Que ricos! mmmmmmmmmmmmmmmmm
OdpowiedzUsuńUn abrazo
el lio de Abi
Zuzamol:)mogły byc bardziej kształtne:)))Kulasz w dłoniach kulkę,potem spłaszczasz ją w dłoniach,a na końcu palcem dziurkę:))))Ale jak na pierwszy raz :))
OdpowiedzUsuń@bozenas
OdpowiedzUsuń...bede trenowala :)
te kluski wygladaja jak stado ufo brawo babcia wlasnie takie robila a ty tak bez ksiazki ?gand
OdpowiedzUsuńo :) śląskie klimaty? :) no ja zupełnie ni te strony ale kluski sląskie z domu pamiętam :)) mniam! :)
OdpowiedzUsuńŚląskie są pyszne:) np. z takim gulaszem z chęcią bym zjadła:)
OdpowiedzUsuńNo, kochana pierwsze koty za płoty. Na temat kształtu się nie wypowiadam. A jak z konsystencją? I czy był modro kapusta do tego, bo jak nie to sorki -się nie liczy.
OdpowiedzUsuńW razie czego wal jak w dym:)
Kolejna slazaczka ocenia i mówi wysmienicie ci wyszły, w smaku pewnie też dobre. Kluski są dobre na wszystko. Znajdź przepis jeszcze na ciemne kluski slaskie - te ciemne są moimi ulubionymi, róznica? do ciasta wciera się surowego ziemniaka. Jak chcesz moge podesłac przepisik.
OdpowiedzUsuńMniam. Wygladaja apetycznie! Tylko tyle mogę powiedzieć, w drogę Slazakom wchodzic nie będę, bo jestem z Dolnego Sląska a mu tutaj, to ludność przesiedlona i napływowa. Tygiel regionalny. Ale moja babcia robiła własnie takie, jak te z Twoich zdjęć. Może bardziej równe ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś robilismy wiele podejść do takich kluseczek. I zawsze rozpuszczały się w wodzie. Powstawał płynny kisiel. Nazywalismy to : znikajace kluski. Dopiero dobrych proprcji nauczyła mnie ..kucharka z przedszkola. Rzeczywiście troszkę są kanciaste, ale mogły byc mało plastyczne. To kwestia też proporcji. Służę w razie potrzeby...Ogólnie i kluski i zdjęcia bardzo apetyczne bardzo. Ale macie spust !:))
OdpowiedzUsuńNo i pozdrawiam !
anna.osiem
Te kluski wygladaja bardzo apetycznie, ale jako rdzenny katowiczanin wyznaje, ze mama i babcie robily kluski okrągłe, lekko spłaszczone. Ta dziuka w srodku, to raczej cos z innych okolic.
OdpowiedzUsuńPrzy okazji, typowe tradycyjne kluski slaskie, to tzw. modre kluski :) tzn. takie ktore robi sie z udzialem startych surowych ziemniakow.
Pozdrawiam
Antoni
Nad ksztaltem bede pracowala, rzeczywiscie na razie kanciaste jakies mi wyszly:) Modrej nie bylo czyli, podobno i tak sie nie liczy...:)
OdpowiedzUsuńAnia a czy ja mogę ładnie prosić o przepis na te kluski; moje chłopaki wycałowałyby mnie na amen gdybym im takie zrobiła:) teraz właśnie uroczo szczerzę zęby w geście błagalnym.
OdpowiedzUsuńPs. zdjęcia są rewelacyjne i oczywiście pozdrawiam serdecznie :)
Ewa z kursu CADa
Antoni: dziurki są na sos lub na dobrą skwarkę :)
OdpowiedzUsuńbrawa za kluseczki
ps. ja w tym tygodniu dostałam prosto z Poznania rogala Marcińskiego - pyszny był :)