Pokladam w nim wielkie, niespelnione nadzieje, ktore zmarnowal jego polski poprzednik!
Nie moge do dzis "staremu" ksiedzu darowac kilku rzeczy:
- na swieto Trzech Kroli nie bylo swiecenia kredy!
- na swieto Trzech Kroli nie bylo swiecenia kredy!
...to my sie fatygujemy 30 km na polska Msze, gdzie ja oczekuje, ze beda kultywowane polski tradycje a odchodze z kwitkiem!..nie ma zlota, miry, kadzidla i nie ma nawet glupiej kredy, ktora w Ire mozna kupic w kazdym prawie sklepie!!!
...wszytkie prawie puby procz roznych trunkow serwuja rowniez w porze luchu dania obiadowe a aktualne menu (codziennie inne) wypisuje sie kreda na tablicy przed pubem lub przy wejscu do niego, wiec kreda jest tutaj towarem pierwszej potrzeby, dostepnym w kazdym prawie sklepie spozywczym. I jemu sie nie chce tego zorganizowac...zebym ja, Polka mogla sobie drzwi na caly rok naznaczyc ?
-innym niewybaczelanym bledem poprzedniego plebana jest politykierstwo na ambonie!
..np ludzie w Wielka Sobote tlumnie stawili sie w polskim kosciele z pisankami w koszyczkach, barankami, haftowanymi serwetkami, kawalkiem kabanosa, sola i pieprzem...kobiety popiekly baby, mazurki porobily ...w kosciele ludzi tlum, az irlandzki kasiadz staruszek wyszedl do nas i z lezka w oku powiedzial, ze marzy o takim tlumie MLODYCH Irlandczykow w kosciele, ale obawia sie, ze nie dozyje tej chwili...po czym wyszedl nasz lokalny polski Pasterz i w 20 minutowej przemowie zezwal nas wszystkich na dzien przed Zmartwychwastaniem Panskim,....ze traktatu z Lizbony nam sie zachciewa, eutanazji i in vitro...i ze spadnie za to na nas kara boska !...po czym poboznie poswiecil wszystkie potrawy i z blogoslawienstwem bozym na Swieta puscil nas do domow.
...az zal bylo patrzec na te zdziwione miny malych dzieci dla ktorych ta swieconka byla pierwsza swiadoma w ich zyciu....pewnie im sie zawsze juz bedzie kojarzylo, ze swieci sie kolorowe jajka na znak ze kosciol katolicki jest przeciwko zwiazka homoseksualnym:)
...wiec w sobote idziemy na inauguracje nowego, mam nadzieje lepszego sezonu w parafi w Cork:)
Pewnie przy tej okazji wpadniem tez z L na jaks cmentarz. Swieczek nie bedziemy zapalac...przerabialam to juz kilka lat temu z kolezanka Halinka, kiedy to w Dublinie zaopatrzone w duza w paczke swieczek/herbacianek (zniczy tu nie uswiadczysz) wybralysmy sie 1 listopada na bardzo stary, malutki irlandzki cmentarz i paczka tych swieczek starczyla nam na wszystkie groby...ale ludzie ktorzy przechodzili obok patrzyli na nas jak na bojowke satanistyczna i troche sie balysmy, ze ktos zadzwoni na Garde i bedziemy sie musialy gesto tlumaczyc z tych dziwnych obrzadkow....zapalanie swieczek, szczegolnie na obcych grobach jest tutaj kompletnie nieznane i postrzegane jako cos dziwnego, wrecz niestosownego.
Co kraj, to obyczaj...
OdpowiedzUsuńKsiądz- prawie normalka, ja trafiam głównie na podobnych ;-)
Anna.osiem