Jestem back:)...czyli nazad:)
Do soboty wlacznie spalam jak noworodek czyli tak w okolicach 20 h na dobe i tylko w pozycji na wznak:) Nie bolalo mnie mocno a teraz juz prawie wogole nie boli. Raczej jest mi niedobrze, mdli, kreci mi sie wiecznie w glowie (to od morfiny:) i jestem totalnie slaba.
Nie jem prawie nic ale...nie zmuszam sie, z glodu nie umre .....mam 10 kg "zapasow":), powinnam tylko duzo pic co niniejszym czynie....zeby wyplukwac z oragnizmu znieczulenia i inne swinstwa, ktore dostalam w kroplowkach w czasie i po operacji.
Nie jestem zawinieta w bandaze. Do wczoraj mialam tylko specjalnie plastry na ranach, ktore wygladaja jak plastry miodu:) Wczoraj je samowolnie zdjelam, bo mnie uczulaly...a dzis zadzwonilam do szpitala spytac czy dobrze zrobilam :) Podobno bardzo dobrze...bedzie sie szybciej goic:)!

Na szczescie tez nie mam zadnych nowych ran, bo przeciecie nastapilo dokladnie w miejscach gdzie byly wczesniejsze przeciecia przy mastektomi.
Nowy biust jest na razie w barwach "poznej jesieni sredniowiecza":)...siniaki...ale poza tym wyglada WYSCIGOWO:))).....sliczny... JESTEM BARDZO ZADOWOLONA ! :)
PS.
@Emocja...odezwe sie do Ciebie jak wyjde do konca na prosta...ale bardzo mi milo jak czytam, to co piszesz:)
WSZYSTKIM innym tez szczegolnie dziekuje za WSZYSTKIE przemile komentarze. Ciesze sie, ze mnie tak odbieracie, ale ja nie czuje sie bohaterem:)
żeby cie zbytnio nie męczyć, napisze ci tylko: odpoczywaj i trzymaj sie cieplutko :)
OdpowiedzUsuńZuzo dobrze ze jestes juz w domku:)Swego czasu zmianialm opatrunki mojej tesciowej, tez po mastektomi, i po operacji rekonstrukcji piersi, polecano jej wtedy pic duzo soku z cytryny z woda- szybciej usuwa toksyny z organizmu,a i koniecznie bez cukru. I rzeczywiscie pomoglo..rana szybciutko sie zagoila. A tesciowa tez bardzo zadowolona z biustu, nadal sobie popija sok z cytrynki bo polubila:) Pozdrawiam serdecznie i duzy buziak xxx:)
OdpowiedzUsuńoj tak wlasnie myslalam,ze te kilka dni bedziesz miala "wyciete" z zyciorysu:) nawet nie umiem sobie wyobrazic,jak mozna sie czuc po takim zabiegu....usciski dla Ciebie i wracaj do sil:)
OdpowiedzUsuńteraz odpoczywaj i do uslyszenia;)
Jestes bohater i tyle. Teraz lez spij odpoczywaj-buziole
OdpowiedzUsuń@Amlei
OdpowiedzUsuńNo niesamowite !!!...nikt mi nie mowil, ze powinnam pic wode z cytryna...a pije jej bardzo duzo, bo jakos nagle tak mi bardziej samkuje :)
nie pozostaje mi nic innego jak dołączyć się do powyższych ... pij, śpij, odpoczywaj ...
OdpowiedzUsuńwiosna idzie :)
Potwierdzam , nagle najbardziej niezbednym napojem stala sie w naszym domu - woda + cytryna. Nie wiadomo skad i dlaczego, poprostu Roza wstala ktoregos dnia poinformowala mnie ze bedzie pic wode z cytryna bo ma ochote, ot tak ...zachcianka.
OdpowiedzUsuńL.
:)))))))
OdpowiedzUsuńjak piszemy że jesteś bohater to tak jest !!!
OdpowiedzUsuńjak to było?! pij śpij i regeneruj się :)
Czyli wszystko dobrze przebiega.:))) Ale jeść powolutku by trzeba zacząć..Wodę z cytryną "kupuję". Trzymaj się, będzie wyłącznie coraz lepiej !:)
OdpowiedzUsuńanna.osiem
:) A czy to trzeba uratować świat przed zagładą, żeby zostać bohaterem? Bohaterstwo miewa różne twarze i skalę, co wcale nie oznacza, że mniejszą miarę. A ponieważ skromność jest cnotą prawdziwego bohatera, to już się nie wyprzesz, choćbyś chciała. :)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.