sobota, 11 września 2010

Martwa natura

foto by R

8 komentarzy:

  1. urocze... a jaką nazwę mają te pomarańczowe kwiatki?

    Ślę babie lato z podnóża Bieszczad.

    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  2. ...nie wiem jak nazywaja sie te pomaranczowe, ale rosna tutaj wszedzie o tej porze roku... i slicznie wygladaja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna kompozycja choc brakuje mi trochę winnej czerwieni ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne ! Takie "ascetyczne" jak lubię. Robisz postępy w każdej dziedzinie lub "dyscyplinie". Gratuluję i życzę długiego babiego lata:)
    PS Czerwieni mi nie brakuje ...
    anna.osiem

    OdpowiedzUsuń
  5. dziekuje za odwiedzinki! i zapraszam ponownie :)

    Ja juz siadam wygodnie i zaczynam czytanie Pani bloga od początku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ...tylko nie mow do mnie "pani"..prosze, bo czuje sie jak dinozaur ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a to ja bardzo przepraszam! :)
    przeczytałam blog spłakałam się, uśmiałam się :) takie życie! jesteś bardzo dzielna podziwiam oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń