Powaznie?! no dobrze, wierze ci. Jaki ten swiat skomplikowany. Wlasnie obejrzalam program o amerykanskim rolnictwie. Chbya dla uspokojenia nerwow napije sie herbaty. Joanna
No to nie sa zarty . Ta palma rosnie sobie w pobliskich Fota Gardens. Jest tam wiele gatunkow palm ale i innych drzew egzotycznych. Wszystkie rosna sobie radosnie i bez problemu tyle ze w okresie zimowym szarzeja im liscie. L.
Witaj Aniu :) Przeczytałam każdy post Twojego bloga, obejrzałam zdjęcia, przynejmniej te, które się otworzyły. I wiesz co? Nie jestem w stanie skomentować tego wszystkiego co przeczytałam, ale... cieszę się, że do Ciebie zajrzałam. Tylko dlatego, że postanowiłam sprawdzić kto jest moim obserwatorem. Nie żałuję, że to zrobiłam. Nie żałuję też, że byłam tu z Tobą przez całą noc. Uświadomiłam sobie wiele spraw o życiu. Dziękuję, że jesteś. Pozdrawiam Hejasz.
Ta palma to z tej samej rodziny co w Warszawie?:-)
OdpowiedzUsuńJoanna
...palma naturalna, jak na Hawajach :)
OdpowiedzUsuńPowaznie?! no dobrze, wierze ci. Jaki ten swiat skomplikowany. Wlasnie obejrzalam program o amerykanskim rolnictwie. Chbya dla uspokojenia nerwow napije sie herbaty.
OdpowiedzUsuńJoanna
E, tam ściemniasz. To w Beverly Hills jest.
OdpowiedzUsuńZapraszam do zabawy w Lubie... szczegóły na moim blogu: http://sierotkamarysiawkuchni.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńw życiu bym nie uwierzyła:)
OdpowiedzUsuńE! pomyślałam, chyba żartujesz.
OdpowiedzUsuńNo to nie sa zarty . Ta palma rosnie sobie w pobliskich Fota Gardens. Jest tam wiele gatunkow palm ale i innych drzew egzotycznych.
OdpowiedzUsuńWszystkie rosna sobie radosnie i bez problemu tyle ze w okresie zimowym szarzeja im liscie.
L.
Thank you visiting my blog. Your blog is full of beauties. I now follow you! Kind regards, Philip
OdpowiedzUsuńZapraszam Cię do zabawy w „To lubię”. Szczegóły na moim blogu: http://kuchniaaleex.blogspot.com/2010/09/to-lubie.html
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Aleex
Witaj Aniu :)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam każdy post Twojego bloga, obejrzałam zdjęcia, przynejmniej te, które się otworzyły. I wiesz co? Nie jestem w stanie skomentować tego wszystkiego co przeczytałam, ale... cieszę się, że do Ciebie zajrzałam. Tylko dlatego, że postanowiłam sprawdzić kto jest moim obserwatorem. Nie żałuję, że to zrobiłam. Nie żałuję też, że byłam tu z Tobą przez całą noc. Uświadomiłam sobie wiele spraw o życiu. Dziękuję, że jesteś. Pozdrawiam Hejasz.
@hela
OdpowiedzUsuń..a przypomnialam Tobie o badaniach profilaktycznych ? :)