....od 1,5 tyg jestesmy chorzy...raz jest lepiej a glownie jest gorzej. Taka jakby grypa (mam nadzieje ze nie swinska), bo jakby "swinska" jest juz ze wzgledu na dlugos trawania, brak postepow w zdrownieniu, wieczne oslabienie, meczacy kaszel i "swinskie" samopoczucie.
Nie pomogly nawet inhalacje nadmorskim powietrzem...jeszcze nam sie pogorszylo:)
Mimo wszystko jestesmy pelni optymizmu i z zapakowanymi tym optymizmem walizkami jutro ruszamy na chwilke do Poznania....nie pieszo rzecz jasna...samolotem :)
O, rocznica :))
OdpowiedzUsuńanna.osiem