niedziela, 24 maja 2009

Mim

..."psiejsko czarodziejsko" (czytaj:wygralismy konkurs:)  stalismy sie posiadaczami blietow na przedstawienie Ireneusza Krosnego...najslawniejszego polskiego mima....bylo bardzo ciekawie....nie da sie porownac tego co mozna zobaczyc w tv z atmosfera na zywo...na korzysc tej drugiej atmosfery oczywiscie:)
...szczegolnie podobaly mi sie "gry" artysty z widownia:)....usmialam  sie jak norka :))) 
W moim biorytmie krzywa nastroju poszybowala w gore :)

* Ireneusz K. w czarnych rajstopkach, ja w jeansach:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz