..."psiejsko czarodziejsko" (czytaj:wygralismy konkurs:) stalismy sie posiadaczami blietow na przedstawienie Ireneusza Krosnego...najslawniejszego polskiego mima....bylo bardzo ciekawie....nie da sie porownac tego co mozna zobaczyc w tv z atmosfera na zywo...na korzysc tej drugiej atmosfery oczywiscie:)
...szczegolnie podobaly mi sie "gry" artysty z widownia:)....usmialam sie jak norka :)))
W moim biorytmie krzywa nastroju poszybowala w gore :)
* Ireneusz K. w czarnych rajstopkach, ja w jeansach:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz