poniedziałek, 22 lutego 2010

Po wszystkim :)

L od soboty w domu. Na razie slaby, obolaly. Co 4 h zakraplam mu oko roznymi kroplami....zeby sie nie pomylic jakim o ktorej godzinie zrobilam sobie kolorowy grafik na lodowce :)
...za 10-14 dni wszystko ma wrocic do normy.
Przez minimum 6 tyg L musi sie oszczedzac....trudno, bedziemy robic mniejsze zakupy...ja tez nie moge nosic ciezarow :)

-----------------------------------------

Nienawidze szpitali !


12 komentarzy:

  1. Ważne, że już po!
    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciskam kciuki, zeby szybko doszedl do siebie. A zamiast przynosic zakupy popros o dostawe do domu. Ty robisz zakupy, placisz za nie a oni dowioza Ci i wniosa nawet do domu. Chyba wszystkie, nawet male markety to maja :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nikt nie lubi szpitali :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ważne ,że szpital okazał się przyjazny !!!!!
    duzo zdrówka ,dacie radę !!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. tez zdrowka zycze i szybkiego powrotu do formy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już tylko lepiej i lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a kto lubi szpitale? Wprawdzie one dla ludzi, ale lepiej omijać je szerokim łukiem.
    Teraz tylko uważaj z kropelkami i bedzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że juz po. Zastanawiałam się jak poszło. Trzymam kciuki i oby z każdym dniem lepije było :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie tam sie podobało w tym szpitalu.
    L.

    OdpowiedzUsuń
  10. There is something worse than the waiting...the smell...and the bad memories.

    Fingers crossed and thumbs held :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też nienawidzę..spędziłam w nich w kawałkach 8-9 miesięcy :( Trzymajcie się. No i sie stosujcie do zaleceń...to ważne jest na pewno. My też nie możemy nosić ciężarów, a to 4 pietro jest:)))
    anna.osiem

    OdpowiedzUsuń