wtorek, 2 lutego 2010

Zawod: muzyk :)

...dzis chcialam Wam pokazac kilka zdjec z polowy sierpnia zeszlego roku (z drugiej polowy, po 15-stym a dokladniej z 16.08.2009:)))...wlasnie minal miesiac od operacji. Pierwszy raz wyszlam "do ludzi"....spacerowalismy z L po pobliskim parku...mialam wrazenie, ze nieliczni spacerowicze od razu widza, ze jestem "inna":(....czulam sie fatalnie:(
Nigdy bym wczesniej nie przypuszczala, ze biust a raczej jego brak, bedzie dla mnie tak wazny...i ze bede tak bardzo przezwala, ze juz go nie mam:(
....nie moge sie nacieszyc faktem, ze mam szczescie byc pacjentka, ktora wraz z operacja obustronej mastektomi przeszla od razu wstepna faze rekonstrukcji biustu...
...jestem szczesciara!

..."zmiksowalam" na tych zdjeciach moja skromna osobe z wiejskimi elemtami...zeby bylo lekko i sielsko:)


foto by L
mix by R
BONUS !

...czytam
Londyn miasto w Anglii.....swietny blog!...znajomy autora...niejaki wuja Tygrys :) , ktory wrocil wlasnie po kilku latach pobytu w Londynie do rodzinnego Grudziadza pisze w komentarzach z dnia 02.02.2010 co nastepuje :)

Halo halo, Tu mówi Wuj Tygrys z Grudziądza! Chyba zacznę pisać kronikę mojego powrotu na tzw. ojczyzny łono :) Bo wrażeń duuużo!Dzisiaj byłem u pana lekarza, który to pan lekarz miał orzec moją zdolność do podjęcia pracy. Kiedy jednak ów cyrulik zobaczył, że po ponad pięciu latach wróciłem z Londynu do Grudziądza, zapytał:
- Po coś Pan tu przyjechał? Tu sami skurwiele i biedaki... A w Anglii pięknie.
Odpowiedziałem, że świata nie zbawię ale sam skurwysynem staram się usilnie nie być, no może z tą resztą trochę gorzej, ale na flaszkę zarobię. A Anglia rzeczywiście piękna.
Potem Pan lekarz zapytał, czy kiedyś mnie operowano, więc pokazałem mu swój połamany, a w zasadzie zdruzgotany rok temu, po rowerowej ekwilibrystyce, mały palec lewej ręki.
Pan lekarz popatrzył z zadziwieniem na to, że z kawałka kości wyciętego z ręki odbudowano mi to, co połamałem i zapytał:
- A Pan gra na jakimś instrumencie?
Odpowiedziałem, że nie gram, a doktor mówi jeszcze bardziej zadziwiony:
- To po co oni Panu ten palec operowali?
- No chyba po to, żeby ten palec się ruszał - odrzekłem do pana lekarza, który przed chwilą zniechęcał mnie do powrotu do Polski.
- Że też im się chciało - jeszcze raz zadziwił się cyrulik...
O kolejnych przygodach będę raportował, ale jedno czytelnikom bloga Taty Oliwki powiem - nie łamcie sobie palców w Grudziądzu!
Ściski dla Rodziny z Brockley! :)

...musialam Wam ten komentarz zacytowac, bo bardzo mnie rozsmieszyl :)
....dobrze, ze nie mieszka w Grudziadzu i ze nie jestem muzykiem !!!

11 komentarzy:

  1. Nie ma jak w Grudziądzu :)
    W innych miastach kraju nad Wisłą lepiej nie jest. Absurd goni absurd.
    :) Jak u Barei :))
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. I śmiesznie i smutno :) Jeszcze trochę moje drugie dziecko takich relacji poczyta czy usłyszy to po maturze jak nic na zmywak z Polski ucieknie ;) Pierwsze nie chce - stwierdziło, że kocha Polskę - niestety bez wzajemności. Pozdrawiam cieplutko i życzę 100 lat zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no fakt i śmieszno i straszno!
    Zdaje się, ze już kiedyś pisałaś, ze miałaś szczęście, że zachorowałaś w Irlandii.
    Zastanawiałaś się jakby to było w Polsce?
    Wierzę, ze nie wszyscy lekarze mają takie podejście do pacjenta jak ten z Grudziądza , bo idąc jego tokiem myślenie - po co operować nogę skoro pani zawodowo nie tańczy!?!
    Życzmy sobie dużo zdrowia :)
    Pozdrawiam z ciągle zasypanej śniegiem Polski:)

    OdpowiedzUsuń
  4. widać na zdjęciach taki brak uśmiechu i lekki strach w oczach, ale na szczęście to już było i nie wróci więcej - jak można sobie podśpiewać :)
    swoją przygodę z lekarzami przeżyłam dokładnie rok temu, kiedy miałam złamaną rękę w łokciu :( na szczęście wytrwałam - i to nie z lekarzami miałam problem, a z naszym kochanym ZUS-em...
    pozdrawiam słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O meu filho vive na Irlanda em Dublin, acho linda calma tão verde esse País.

    Deve ser muito difícil o teu viver , o ter de enfrentar essa situação, temos provações a todo o instante, mas como dizes estas viva, com o teu testemunho podes dar apoio a tantas mulheres que como tu estão a passar por este estagio, somos mulheres lutadoras, és linda só precisas de encontrar o sorriso dentro de ti,
    deixo mil beijos na tua alma

    OdpowiedzUsuń
  6. Hola Zuzamoll, bueno unas fotos tuyas en las que se te ve muy bien, eligiendo bien el lugar.

    Un beso
    el lio de Abi

    OdpowiedzUsuń
  7. Obrigado por sua visita ao meu blogger, espero que tenhas sorte no tratamento, pois a vida é muito mais importante que as mamas, fazem falta, mas são dispensáveis diante da preciosidade da vida.
    Um abraço

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś dzielną dziewczyną - wyglądasz pięknie i tak trzynmaj!!!
    A co do medyka z Grudziądza, to powiem krótko: absurd goni absurd - taka to nasza rzeczywistość.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wierzę, że było Ci ciężko po takiej operacji. I cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło!
    A opowiastka z Grudziądza - rewelka! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ratując Ci życie nie pozbawili Cię ani radości z niego, ani możliwości na kolejne lata:):)Kobietą być nie przstałaś a może nawet..jestes kobietą bardziej świadomą....
    POdziwiam sobie...:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie : po co operowali? ;-)
    Rezczywiście- uśmiechaj się do nas Aniu, czekamy:)))
    Poza tym wszystko O.K.
    anna.osiem

    OdpowiedzUsuń