...w najbardziej irlandzkim miescie swiata...czyli w Dublnie:)...co prawda zdjecia z AD 2009, ale w tym roku na pewno bylo podobnie :)
...i wypowiadanie sie w Cork w superlatywach na temat Dublina nie jest tu mile widziane:)
"Corkownicy" na pewno uwazaja, ze ich parada jest bardziej irlandzka niz ta w Dublinie:)
...a ja juz na irlandzkiej ziemi znow:)...cieplo tu i zielono:)...wrocilam...wymeczona jestem tym lataniem....:)
...najbardziej irlandzka rodzina swiata...rodzina Homera Simpsona:)

...z tlumu trudno sie fotografuje



foto by B
oooo,Simpsony w Irlandii:))
OdpowiedzUsuńu nas dzisiaj dzieci tez w szkolach swietowaly,zielone koszulki byly niemal obowiazkowe:)
I to jest zabawa :))
OdpowiedzUsuńAle lubię takie wydarzenia, imprezy:) super fotki, jak zawsze! pozdrawiam
OdpowiedzUsuńHa!No pewnie że zielono, w końcu to zielona wyspa..:)Będe na takiej paradzie, wiem o tym i już:):)A na razie dzięki za zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńtradycja odmienna od naszej, ciekawe czy takie parady w PL by się przyjęły?:)
OdpowiedzUsuńa Polacy tak nie świętują... szkoda...
OdpowiedzUsuńOj działo się...monumentalnie :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna tradycja :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
No ja spotkałam Simpsonów w Porto więc podróżują, podróżują... a tradycja sama jest super!
OdpowiedzUsuńCzytałam dużo o tym...Co kraj to obyczaj :)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że wróciłaś opiekować się L. lub na odwrót..Mogłam coś pomylić ;-))) Pozdrowienia !!
anna.osiem
A ja dorosły jestem i na krawedzi demencji tez nie stoje wiec opiekunka jako taka nie jest do mnie wymagana :).
OdpowiedzUsuńL.