wtorek, 2 marca 2010

...(nie)moc

...cos mnie chwilowo (!) dopadla niemoc artystyczna...i ogolne przesilenie chyba...smutno i szaro i nie widze swiatelka w tunelu...dobrze, ze L jest takim optymista :)

foto by L

10 komentarzy:

  1. popatrz jak pięknie dookoła, niedługo wiosna, kwiatuszki i inne badziewia, słońce coraz dłużej świeci, nie damy się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia, światło, kolor i piękno. Do przodu i dużo odwagi. Carlos.

    OdpowiedzUsuń
  3. cos jest z tym przesileniem wiosennym faktycznie,do Kogo nie zagladne -podobne klimaty...wiec byle do wiosny:)duzo slonca i usmiechu zycze!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba przyznać, że komentarzem tego Twojego posta są naprawdę przygnębiająco szaro-bure zdjęcia. p.s Przełącz taki cyngiel na czarno białe zdjęcia, wtedy może będą smutne, choć nie w Twoim wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bareya...bo to sa zdjecia oczami L:)

    OdpowiedzUsuń
  6. każdy ma złe i dobre chwile,a artyści szczególnie wrażliwi są. Wróci muza i natchnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne te zdjęcia, takie wyraźne i powalający na kolana krajobraz

    OdpowiedzUsuń
  8. Zuzamoll nie myśl o szarościach choć za oknem u mnie szaro, to co raz częściej słońce wychodzi i świat jest piękny mimo swej brzydoty. Na pewno pamiętasz śmieszne wpisy do pamiętników o łapaniu i ściskaniu cytrynki. Życie mamy tylko jedno i korzystać z niego trzeba pełną piersią. Miłej wiosny:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie dlatego mój blog nasączony jest kolorami, żeby odepchnąć smutek i przygnębienie, sama gdzieś podświadomie szukam kolorów. pozdrawiam Cię ciepło, ewa

    OdpowiedzUsuń
  10. Na niemoc, najlepsza jest M O C :)) I pozdrawiam sedecznie, mocno przesilona wiosennie będąc :(

    OdpowiedzUsuń