Druga polowa stycznia w Ire jest jak zapowiedz ladnej pogody...w powietrzu czuc juz wiosne i moge spokojnie:) rozmawiac z wszystkimi znajomymi w Polsce i chwalic sie "ciepelkiem", bo w kraju zima zwykle nadal trzyma mocno....ale do nas (jak uczy mnie doswiadczenie) zimno jeszcze wroci a co najgorsze duzo cieplej niz teraz juz nie bedzie......... nawet w polowie lipca:)
...a na razie mamy wiosenne roztopy:)
foto by L
I już Ci zazdroszczę ! U Nas trzyma mróz, pada śnieg, jest wstrętnie pochmurno ! Ale cieplutko pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa też zazdroszczę. U mnie sypie, sypie, sypie... :(
OdpowiedzUsuńEch, no fajnie jest mieć palmy zimą, ale ja lubię upał latem a zimę zimą :)
OdpowiedzUsuń...nie ma czego zazdroscic...u nas latem bedzie 5 stopni wiejej niz teraz :)
OdpowiedzUsuńJestem rozdarta - z jednej strony zazdroszczę widoków, spokoju, wsi, owiec :) Z drugiej nie zazdroszczę temperatur latem, bo zmarzlak ze mnie. Może trochę ludzi zazdroszczę, ale jednak od rodziny daleko (chociaż to też ma swoje plusy czasem). Widoczki - jak zwykle przecudne. Trzym się ciepło :P !
OdpowiedzUsuńZazdroszczę ... U nas jeszcze leży sporo tego śniegu, biało wszędzie, zimno wszędzie!
OdpowiedzUsuńMuy bonitas fotos y muy bonito paisaje.
OdpowiedzUsuńDonde yo vivo Asturias - España tambien los paisajes son muy hermosos.
Saludos.
... a u nas na całej połaci śnieg... I ciągle go przybywa :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny...Zajrzałam do Ciebie...Wiele przeszłaś, a jednak zachowałaś pogodę ducha, choć pewnie bywało ciężko...Jesteś super babka!Pozdrawiam Cię serdecznie!
OdpowiedzUsuńNo piękne te zdjęcia!
OdpowiedzUsuńNadzieję niosą...
Dla mnie sielsko :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko! :)
Jak ja tęsknię za tymi widokami :((
OdpowiedzUsuńTrochę bym oddał za ty, by mieszkać właśnie tam. Temperatura mnie nie przeraża, ale moja żona z tych ciepłolubnych raczej.. :)
OdpowiedzUsuńlovely pictures! Thank you for becoming one of my followers. Have a wonderful week :)
OdpowiedzUsuńpieknie focisz, piszesz..fajnie że tu trafiłam:)
OdpowiedzUsuńPiękne wiosenne zdjęcia! U nas do takiej wiosny strasznie jeszcze daleko...
OdpowiedzUsuńDzięki, że mnie odwiedziłaś, dzięki temu mogłam odkryć Twój blog.
Pozdrawiam serdeczne i życzę dużo zdrowia.
PS. Czytałam opis pobytu w szpitalu, zupełnie bez porównania z polską służbą zdrowia. Chociaż tyle szczęścia w nieszczęściu.
Hello, thank you very much for visiting my blog, your photos are beatiful, winter in Ireland is very similar to our region in Spain. I like. A greeting. Carlos.
OdpowiedzUsuńhej Zuza, fajne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńtak mi się klimat tych zdjęć skojarzył z holenderskim malarstwem pejzażowym, to pewnie przez te chmury...
Nie zazdroszczę temperatur! Jeszcze troszkę i u nas też się cieplej zrobi. Przeczekać trzeba ;) a widoczki całkiem sympatyczne muszę przyznać :)
OdpowiedzUsuńprzepiekne zdjecia! to swiatlo, ten nastroj!
OdpowiedzUsuńzupelnie jak obrazy :)
a u nas jutro ma być znowu siarczysty mróz od -10 st. C w dół :(
OdpowiedzUsuńJa kocham każdą pogodę ale wiem, że roztopy dla Ciebie będą zbawienne, więc moim grubym ciałkiem powoduje aby było ci cieplej. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOi Zuza. Sou Ray mãe de Filipe , um autista pintor.
OdpowiedzUsuńFeliz em conhecer e a Irlanda nestas fotos. Através de seus olhos pude admirar um pouco desta terra linda.
Aqui no Rio de Janeiro é verão. As temperaturas chegam a 42 graus com sensação térmica de 54 graus. Muito quente.
Amei teu espaço. Voltarei para conhecer mais.
Te cuida e boa saúde para ti.
Ray
Piékne zdjécia, chyba sié Was poradzę w sprawie wyboru aparatu...
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, jestem pod wrażeniem.
OdpowiedzUsuń