...z calych sil, z calego serca, najmocniej jak tylko moge trzymam kciuki za przejscie w polskim Sejmie ustawy zakazujacej palenia w miescach publicznych...wszystkich niedowiarkow, ktorym wydaje sie, ze to ograniczenie wolnosci i swobod obywatelskich zapraszam do pubow w Irlandii ...7 lat temu, kiedy to Irlandia jako pierwsza w UE wprowadzila taki zakaz bylo tu wielkie HALOOOOOOOO...dzis wszyscy sie przyzwyczaili a ilosc aktywnych palaczy znacznie spadla...zyje sie zdrowiej i bez smrodu....nikt juz nie pamieta zasnutych dymem papierosowym knajp i pubow.
...posel Arlukowicz - lekarz pediatra!!!! - chwalacy sie popalaniem w sejmowych ubikacjach jest dla mnie symbolem zacofania, hipokryzji i totalnego chamstwa !!!
Sama niestety należę do palących ale ustawa myślę że jest dobrym pomysłem.
OdpowiedzUsuńNa Słowacji od nowego roku też nie można palic w miejscach publicznych i można się przyzwyczaic. A jak się bardzo chce to się wychodzi.
Przynajmniej 2-3 papierosy mniej na dzień. A każdy to ponoc 5 min życia. O ile dłużej pożyję od nowego roku?... ;)))))
Podstawowa sprawa tu w Irlandii jest to że ludzie do pubow przychodza calymi rodzinami.Zreszta majac male ,nowe dziecko trzeba wszystkim pokazac je wlasnie w pubie. Tutaj to czesc kultury , dnia codziennego. Panie spotykaja sie z kolezankami a panowie z kolegami ,tu oglada sie mecze i przychodzi ....pospiewac z innymi przy kufelku Murphisa. W pubie mozna sie dowiedziec kto z kim , gdzie i kiedy.
OdpowiedzUsuńMozna sie przyzwyczaic i chyba wszyscy sa z tego zadowoleni.
L.
Ja też jestem zdecydowanie na tak, jeśli ktoś się chce truć to jego sprawa ale czemu ma truć przy okazji innych.
OdpowiedzUsuńTeż jestem na tak!
OdpowiedzUsuńTeż jestem na tak - po co wszyscy mają się truć?
OdpowiedzUsuńKto chce niech pali, jego sprawa ale poza miejscem publicznym. Pozdrawiam serdecznie.
Byłoby super! Nieznoszę smrodu papierosów i jest to straszne, kiedy muszę go czuć może nie w pubie, bo tam na ogół nie chadzam, ale choćby na przystanku autobusowym! Dodałabym do tego nakaz zucia gumy miętowej, bo czasem sam oddech co poniektórych palaczy może powalić z nóg.Całkowicie jestem ZA!
OdpowiedzUsuńJa jestem za - niech sobie palacze marudzą :)
OdpowiedzUsuńPodpisuję się pod tym :)
OdpowiedzUsuńrównież się przyłączam!!!!!! do tego zakazu, dlaczego My bierni palacze mamy byc truci przez palących!!!! niech zatruwają tylko siebie!!!
OdpowiedzUsuńJestem oczywiście za. Palenie bierne jest tak samo szkodliwe jak palenie czynne. Ja nie mam zamiaru się truć, a jednocześnie chciałabym siedzieć w takiej knajpie, jaką lubię, bez przymusu szukania innej. Rozwiązanie pośrednie to wydzielenie sali dla palaczy.
OdpowiedzUsuńW praktyce jednak wygląda to tak jak we wrocławskiej knajpie - i tu cholera zapomniałam nazwy, ot, skleroza - jest sobie sala dla palaczy i sala dla niepalących, ale dym i tak jest dokładnie wymieszany. Wychodząc z sali dla niepalących cuchnie się nikotynowym dymem.
...po irlandzkim przykladzie widze, ze to tylko i wylacznie przyzwyczajenie...jesli ustawa przejdzie w polskim Sejmie, za kilka lat bedzie u nas jak w Irlandii...nikt juz nie pamieta jak to jest jesc obiad w oparach dymu...a w Irlandii bywanie w pubach to tradycja narodowa, tutaj kazdy spedza wolny czas poza domem w knajpie wlasnie...oni sie dostosowali...my tez na pewno potrafimy!
OdpowiedzUsuńi ja mam dość palaczy dmuchających mi w facjatę okropnymi substancjami smolistymi, a fuj!
OdpowiedzUsuńJa również nie przepadam za smrodem papierosów, jeśli można tego zakazać w miejscach publicznych - to jestem za.
OdpowiedzUsuńMimo iż Irlandczyków nie uznaję za wybitnie inteligentne jednostki, kłaniam się nad tym pomysłem. Ubrania i włosy nie śmierdzą fajami, można bezstresowo spędzać czas przy Guinessie z sokiem porzeczkowym... ahhh jak mi tego brakuje :):) (a podobno z sokiem to profanacja ;)
OdpowiedzUsuń